Wczoraj, pierwszy raz użyłam prodiża, który dostałam od mojej cioci, a był własnością mojej ukochanej babci. Przyznam szczerze, że odpalając ten antyk czułam się wzruszona. Tak wiele zawdzięczam Marysi. Była mi nie tylko babcią, ale także przyjaciółką, powierniczką i kołem ratunkowym. Z perspektywy czasu widzę także jak wiele we mnie jej…

Chodząc po śladach przodków

Naukowcy, już dawno temu donosili, że w spadku po naszych przodkach nie dostajemy jedynie koloru oczu, wielkości nosa, temperamentu i skłonności do ryzyka. Doświadczenia przeprowadzane na myszach udowodniły, że nasi protoplaści przekazali nam w genach także swoje wspomnienia, uczucia, lęki, fobie, emocje i traumy.

Kilka lat temu uczeni z Emory Univesity of Medicine przeprowadzili eksperyment na myszach. Postanowili skojarzyć u nich zapach kwiatu wiśni z odczuciem lęku. Rozpylali ten zapach w klatce myszy lekko drażniąc je równocześnie prądem. Po kilku takich sesjach myszy zaczęły panicznie bać się zapachu wiśni. I teraz do sedna…. Kiedy myszy doczekały się potomstwa naukowcy ponownie rozpylili aromat wiśni. I co? Okazało się, że małe myszki, a potem także ich dzieci, czując wiśniowy zapach (a przecież nie mając prawa mieć z nim żadnych własnych, złych skojarzeń) zaczynały zachowywać się nerwowo.

Dziedziczymy nie tylko kolor oczu…

Naukowcy są przekonani, że to dziedziczenie pozagenowe dotyczy także ludzi. Badacze powoli zaczynają odkrywać jak to się dzieje, że dziedziczymy pamięć wydarzeń, które rozgrywały się wiele lat przed naszym przyjściem na świat.

W spadku dostajemy również lęki

Dramatyczne przejścia mogą mieć wpływ nie tylko na świadomość, ale także na sposób funkcjonowania naszego organizmu. Uczeni z Holandii przeprowadzili badanie na dzieciach matek, które w czasie drugiej wojny światowej głodowały. Organizmy dzieci – miały zapisane w genach traumatyczne doświadczenia matek i były predystynowane w większym stopniu niż inne dzieci do otyłości. Nie wynikała ona ze sposobu w jaki dzieci były karmione, bo w badaniu brały udział nie tylko osoby wychowywane przez rodzicielki…

 

“(…) najtrudniej jest wykorzenić najstraszniejsze wspomnienia, przecież je zapamiętujemy najlepiej.” Suzanne Collins “Kosogłos”

 

Kapitał dla naszych potomków

Kiedyś zastanawiałam się się skąd u mnie taki paniczny lęk przed nisko przelatującymi, huczącymi samolotami i wszystkie inne obawy przed rzeczami, zdarzeniami, z którymi nigdy nie byłam na bakier. Dawniej tłumaczyłam sobie to intuicją. Teraz wiem. Teraz wszystko staje się jasne. To kwestia fascynującej ciągłości doświadczeń!

Jaki z tego wniosek? Wygląda na to, że jesteśmy także, w jakimś stopniu, sumą doświadczeń naszych przodków. Sami mamy więc niejaki wpływ na kolejne pokolenia. I choć badania nad pamięcią genetyczną są na razie w powijakach, warto zadbać, żeby nasze doświadczenia, lęki, fobie i frustracje były skromniejsze. Warto nauczyć się, choć odrobinkę, panować nad emocjami, nie rozdmuchiwać błahostek. Oczywiście nie na wszystko w życiu mamy wpływ, nie wszystko możemy kontrolować, ale zróbmy co się da w trosce… o kolejne pokolenia:-)!

 

“Wspomnienia ogrzewają człowieka od środka. Ale jednocześnie siekają go gwałtownie na kawałki.” Haruki Murakami “Kafka nad morzem”

 

Photo by Elijah O’Donnell on Unsplash

 

Ty też wywiń fiflaka w łóżku! Czyli jak spać… żeby uniknąć koszmarów!

ZBIERACTWO, KŁUSOWNCITWO, POLOWANIE… jak trwonimy czas (i pieniądze)!

Podziel się tekstem z innymi:
  • 118
  •  
  •  
  •  
  •  
    118
    Udostępnienia

Spodobał Ci się tekst? Zostaw komentarz.