Czyli szybko, krótko i na temat tego, co warto mieć kiedy w domu pojawia się pies!

LEGOWISKO NA START

Dobre posłanie to połowa sukcesu. Dobre? Czyli jakie?!  Ja na pierwszy rzut polecam posłanie typu dry bed, bo ma wiele zalet. Jest miękkie i puszyste, ale nawet dobrze przemoczone- na wierzchu pozostaje suche. Można je do woli prać, daje się elegancko wytrzepać i jest niezwykle łatwe w utrzymaniu czystości, ale także w przewiezieniu, kiedy wybieramy się z psem na wakacje, bo jest łatwo zwijalne. Ponieważ nie jest wypełnione niczym (to taki gruby mięsisty koc z gumowym wykończeniem po spodniej stronie) – niczego z niego nie można raczej wygryźć (choć na niektórych mistrzów generalnej rozróby -lekarstwa nie ma). Najczęściej nie kończy marnie, w przeciwieństwie do większości puchatych, mięsistych legowisk.

MISKI a nie MISS

Dobra, mogą być ładne byle metalowe i byle nie za małe. U mnie kompletnie nie zdały egzaminu miski ceramiczne. Dość szybko zmieniły kształt, rozpadły się w drobny mak i do niczego się już nie nadawały (mój pies uwielbiał zażywać kąpieli w takich miskach!). W temacie misek warto pamiętać o jakiejś podkładce pod nie. Trzeba liczyć się z tym, że zostanie trochę uskubana, ale być może, choćby trochę, zapanuje nad samo rozlewającą się i samo rozbryzgującą się wokół wodą.

Dla „pochłaniaczy ekspresowych” czyli wiecznych głodomorów wcinających pokarm na wyścigi –  warto rozważyć zakup specjalnej miski spowalniającej proces jedzenia (i pamiętać o podawaniu małych porcji częściej i nie przed spacerem!).

Na lato warto również nabyć pojemniczek, który będziemy mogli zabrać na upalny spacer z psem. Ja mam specjalną butelkę plastikowa z korytkiem do którego przelewa się woda z pojemniczka. Wygodne, niewielkie, łatwe do schowania, a przy okazji tanie rozwiązanie.

ADRESATKA

Jedno z ważniejszych akcesoriów. Najlepiej zamówić adresatkę grawerowaną, bo z mojego doświadczenia wynika, że jest najtrwalsza. Najlepiej zapisać na niej imię psa i numer telefonu do nas/opcjonalnie adres. Nie polecam adresatek zakręcanych w które wkłada się karteczkę papieru z danymi, bo miałam dwie i obie magicznie się same rozkręcały, a karteczki znikały. No poza tym kiedy pies pływa, zażywa kąpieli błotnych tusz na karteczce może się rozmazać.

OBROŻA

Na początek, z całą pewnością, nie musi być wysadzana brylantami:-). Piesek szybko rośnie, więc warto liczyć się z krótkim terminem przydatności do użycia. Wystarczy najzwyklejsza. Potem warto wybrać obrożę adekwatną do rozmiaru psa, nie za szeroka, nie za cienką, a jest w czym wybierać. Marzy ci się pies w szelkach? Poczekaj aż trochę podrośnie i dobrze wybierz model! To temat na dłuższą rozprawkę! Źle dobrane szelki potrafią trochę nabruździć, a poza tym z niektórych pies może nieoczekiwanie się wyślizgnąć …

SMYCZ i LINKA

Nie ma się tu nad czym rozwodzić. Na początek świetnie sprawdzi się nieco dłuższa smyczka i linka, której będziesz używać kiedy zaczniesz psa puszczac luzem. Jest świetna do nauki przywoływania. Nawet zbuntowany i szalony szczeniaczek nie oddali się w bliżej nieznanym kierunku, bo w każdej chwili będziemy mogli na tę linkę nadepnąć i zatrzymać w porę uciekiniera. To opcja, która zapewnia z jednej strony bezpieczeństwo malca, a z drugiej da mu swobodę. Smycz flexi? Ja ją lubię, bo w miejscach gdzie psa nie można puścić- nadal może biegać. Flexi ma jednak jedną zasadnicza wadę – przyzwyczaja psa do ciągnięcia, nad którym potem trudno zapanować. Trenerzy psi odradzają ten wynalazek!

KENNEL KLATKA

Czyli psi azyl a nie miejsce tortur! Świetna sprawa, ale jest pewne „ALE”!  Klatka musi być odpowiednio dobrana rozmiarem (nie za mała!), wprowadzana z głową, na spokojnie, bez presji. Powinna się psu kojarzyć z miłym, bezpiecznym miejscem odosobnienia, odpoczynku i relaksu. W żadnym wypadku nie można tam psa wsadzać na siłę i zostawiać na wiele godzin. Trzeba psinę zachęcać, nagradzać i STOPNIOWO wydłużać czas pozostawania w klatce. Pies, który polubi swoja klatkę sam chętnie będzie spędzał w niej czas.

Klatka to gwarancja psiego bezpieczeństwa. Niczego nie zniszczy i nie połknie (a to w przypadku goldenów czy labradorów częste zjawisko!) wyrządzając sobie krzywdę. Moja suczka bardzo lubiła klatkę i chętnie spędzała tam czas nawet wtedy, kiedy byliśmy w domu.

ZABAWKI, COŚ DO ŻUCIA I GRYZIENIA

Zmęczony, wybawiony pies to najrozkoszniejszy widok na świecie. Najlepszą „zabawką” jest nasza uwaga i praca z psem, ale znaczna część naszych towarzyszy nie pogardzi piłeczką (uwaga na rozmiar! zbyt mała może zostać połknięta i pies może się udusić) i zabawą w aportowanie (którego trzeba nauczyć!). Psiaki lubią się bawić w przeciąganie, tarmoszenie. Niektóre kochają przytulanki (moja goldenka ma kilka własnych misiów:) z którymi rozstaje się niechętnie). U nas hitem, zajmującym Bezę na ładne minuty, był także gumowy Kong wypełniony jedzeniem. Zabawa przednia! Biorąc psa pod swoje skrzydła porozmawiaj z dotychczasowym opiekunem, hodowcą- co poleca dla psa! Zapytaj go także o to co jego zdaniem warto podawać szczeniakowi w trakcie wymiany ząbków. Na rynku dostępnych jest mnóstwo takich rzeczy.

MATA ABSORBUJACA SIKI

Tu zdania są podzielone. Jedni stosują takie maty, inni nie. Jedni nadal korzystają z gazet, inni wynoszą pieska do ogrodu zawsze wtedy, kiedy wstanie po drzemce i zaraz po jedzeniu i piciu (to momenty w których szczeniaczek najczęściej robi siku).

Mnie ta mata bardzo się przydała i świetnie sprawdziła. Dzięki niej Beza szybko nauczyła się czystości, a ja nie miałam zasikanej podłogi.

WORECZKI NA PSIE KUPY

Wychodzę z założenia „MÓJ PIES, MOJE KUPY”. Uważam, że każdy z nas powinien sprzątać po swoim psie niezależnie od tego czy jest mały czy duży. Warto kupić woreczki na psie odchody. Można dostać również specjalną saszetkę na te woreczki.

MATA SAMOCHODOWA I PASY
Jeśli planujesz podróżować ze swoim czworonogiem przyda ci się także wyposażenie samochodu – mata do przewożenia psa i szelki lub specjalna klatka do przewożenia psa.

 

To koniec?  Wszystko zależy od Ciebie! Odkąd w Twoim życiu pojawi się pies przyda Ci się jeszcze wiele innych rzeczy, w które będziesz stopniowo obrastać. Psi ręcznik, szczotki do wyczesywania psiej sierści, kleszczołapki, gwizdek, kaganiec i wiele, wiele innych. Ale uwaga! Nie daj się zwariować! Zamiast latać po sklepach w poszukiwaniu kolejnego gadżetu, lepiej wyjdź ze swoim czworonogiem na długi spacer! Najważniejszą rzeczą którą możesz podarować psu jesteś TY. Ty i Twój czas, cierpliwość, miłość i troska cała reszta ma drugoplanowe znaczenie!

UWAGA! SZCZENIAK – na co się przygotować?!

Photo by Maddy Baker on Unsplash

Spodobał Ci się tekst? Zostaw komentarz.