Moja tarczyca to histeryczka. Zajadła, zacięta i nieustępliwa. Raz łagodna i urocza, a następnego dnia pokręcona po całości. Świruje, wariuje i zmienia nastroje od lat! Raz w lewo, raz w prawo, raz pędem do przodu, a za moment dwa kroki w tył. Dość trudno przewidzieć w jakiej formie obudzi się kolejnego dnia. Jedyne co mogę zrobić to się do niej uśmiechnąć i usiłować nakłonić ją do wstawania prawą nogą.
EGO!PSYCHOLOGIA
Całe życie marzymy o wielkiej miłości. O tym, że wreszcie ktoś nas pokocha. Tak na sto procent, naprawdę, bez żadnego „ale”. Liczymy (podskórnie), że wreszcie pojawi się ten ktoś, niczym rycerz na przysłowiowym białym koniu, i odmieni nasze życie, odkryje jakie naprawdę jesteśmy fajne.
Tak rzadko myślimy o tym, żeby bliżej poznać, polubić i może nawet pokochać samą siebie:-). Dać sobie wolność i prawo do popełniania błędów. Zaakceptować… Przecież zdrowy egoizm, to nie grzech!
Czy pamiętasz swoje dzieciństwo? Jaka byłaś? Lubiłaś siebie? Rozpieszczano Cię czy wprost odwrotnie? Może pełniłaś rolę Kopciuszka, brałaś na klatę wszystkie niesnaski domowe albo usiłowałaś zwrócić na siebie uwagę bezustannie przywdziewając szaty klauna? Jak Ci z tym było? Może mówiono Ci, że jesteś za chuda, zbyt „duża”, masz słabe włosy, krótkie nogi, wąskie usta albo duże uszy? Byłaś bardzo poważnym dzieckiem, czy może mówiono o tobie, że jesteś śmieszką albo histeryczką?
Zastanawiałaś się kiedyś nad tym w jaką szufladkę Cię wpychano?
Myślałaś – dlaczego dorastając przestałaś być dla siebie ważna, zapomniałaś o marzeniach i trosce o siebie uznając, z jakichś powodów, że zdrowy egoizm – to coś złego?!

