Kobiecość ma wiele twarzy. Jaka jest moja twarz kobiecości? A jakie są Wasze twarze?
KOBIETA DOMOWA czyli witaj DRUGI ETACIE :)!
Przychodzisz z pracy do domu. Zrzucasz szpilki, zciągasz spódnicę, zdejmujesz bluzeczkę. Związujesz włosy w kucyk, wskakujesz w przydeptane kapciuszki pamiętające czasy Króla Ćwieczka, wbijasz w nieco przechodzony dresik i rozciągniętą bluzę. W ten sposób stajesz się kobietą domową. Lubisz to przesistaczanie się? Dobrze Ci z nim?
6 sposobów na to, by polubić siebie!
Nie wiesz jak to zrobić, żeby polubić siebie? Twoim barometrem zadowolenia z siebie są wyłącznie inni ludzie? Zamiast oczekiwać, ze świat się Tobą zachwyci – weź sprawy w swoje ręce, odwróć kolejność! Najpierw Ty zachwyć się sobą, a potem zobaczysz co się stanie!
Jak być sobą, czyli PŁYN POD PRĄD!
Po czterdziestce powinnyśmy powoli zacząć tetryczeć, wyciszać ekscytację życiową. Zapomnieć o pasjach w trosce o zdrowie, założyć przydeptane papucie i czekać co przyszykowała dla nas los. Po pięćdziesiątce wypada tylko wypatrywać wnuków i z rozrzewnieniem rozpamiętywać minione lata. Po sześćdziesiątce trzeba zapisać się na kurs robótek ręcznych i w oparach absurdu i wśród wrzasków wnuków, którzy zdążyli nam wejść na głowę, dziergać ciepłe czapki dla całej rodziny. Po siedemdziesiątce musowo należy zaprzestać farbowania włosów, kupić ciepłe skarpety i prawić kazania oraz wykłady młodym i niedoświadczonym członkom rodziny… i nie tylko. Po osiemdziesiątce trzeba wszystko to zintensyfikować. Pasują Ci takie scenariusze? A może wybierasz MODĘ NA SIEBIE?! Jak być sobą? Przeczytaj.Continue Reading…
Jak oswoić CZARNE MYŚLI i ubrać je w UŚMIECH?
Zastanawiałeś się kiedyś czego CI trzeba żeby rozjaśnić myśli, parsknąć śmiechem, zataczać się z tego śmiechu, rżeć (mało elegancko!) albo może tylko uśmiechnąć się subtelnie pod nosem? Nie? A może warto?! Odrobina słońca w duszy potrafi zmienić cały nasz świat!
Czy też czujesz się czasem WYBRAKOWANA?
Miałaś być silna, niezłomna, zawsze pewna siebie i HOP do przodu. Planowałaś, że twoje życie ułoży się tak, a nie inaczej. Założyłaś, ze skończysz dwa fakultety i jeszcze przed trzydziestką założysz rodzinę, zbudujesz dom, będziesz całkiem niezależna finansowo…Marzyło ci się podróżowanie, zwiedzanie i radosna błogość. Tymczasem skończyło się na planach. Małe mieszkanie, ledwo magisterka i życie tęskniącej za miłością singielki. Jak Ci z tym? Czujesz, że nie zrealizowałaś własnych planów? Czujesz się kiepska, słaba i WYBRAKOWANA?
Życie to wyjątkowo kreatywny scenarzysta i kontrowersyjny reżyser!
Genialny reżyser. Piekielnie niebanalny scenarzysta. Wyboru nie masz! Chcesz, nie chcesz jesteś obsadzony w jakiejś roli! Czasem trochę masz na nią wpływ. A czasem w nie. Zrobione i tyle. Pozostaje ci wyuczyć się kwestii i zapoznać z pozostałymi członkami ekipy. Jedno jest pewne. W TYM filmie grasz główną role, pierwsze skrzypce. W jakiej produkcji zostałeś obsadzony?
Jak skutecznie poradzić sobie z koleżanką CHANDRĄ?!
Felerny piątek trzynastego, napięcie przedmiesiączkowe, nadmiar stresów, kłopoty w pracy, niedogadanki z partnerem, kłopoty z dziećmi, autobus, który zamknął tuż przed Twoim nosem swe podwoje… wszystkie te sytuacje jak magnes przyciągają do nas wiedźmę CHANDRĘ…
Kobieto CZTERDZIESTOLETNIA – czy nadal wierzysz w bajki?
Jeśli tak coś Ci powiem. Zdradzę Ci sekret, który większość przed nami ukrywa…
Zmień klimat w ułamku sekundy!
Nasze życie tylko czasem bywa bajką. Wszędzie pędzimy, biegniemy stale jesteśmy w niedoczasie. W pracy pośpiech, stres, nerwówka, w domu – centrum zarządzania kryzysowego. Obiad, śniadanie, drugie śniadanie, kolacja (każdy domownik zjadłby coś innego), prasowanie (fuj!), zakupy, poradnia wewnątrzrodzinna, gaszenie pożarów, szwalnia, pralnia itd. itp. Jesteś zmęczona, padasz na twarz. Czujesz, że brak Ci już sił.
-Mamo to, mamo tamto,gdzie są adidasy, jestem głodna, jestem zmęczony, to nie fair, to niesprawiedliwe – każdy od Ciebie czegoś chce. Biegasz, krzątasz się, uwijasz od rana do nocy. Wieczorem padasz na twarz. Nie masz już siły na nic. Jedynej osoby, której w tym wszystkim brakuje jesteś Ty sama i Twoje potrzeby. Ktoś zapytał jak się czujesz, czy jesteś szczęśliwa, czy może napijesz się herbaty, albo czy zrobić Ci kolację? Dlaczego nie? Nie wprowadziłaś takiego zwyczaju? Nie pokazałaś domownikom, że czasem też potrzebujesz uwagi, spokoju, czasu dla siebie? Może warto pomyśleć o zmianie klimatu?










