Seks może być genialna zabawą, albo… polem minowym. Oto siedem grzechów głównych, które popełniamy w sypialni (albo poza nią) MY -KOBIETY…

 

BRAK SZCZEREJ ROZMOWY (nie o byłych)! SZCZEROŚĆ KONTROLOWANA

Trudno mówić o zrozumieniu i dobrym zgraniu jeśli ze sobą nie rozmawiamy. Komunikacja potrzebna jest na każdym szczeblu bliskości. Warto mówić o tym, co sprawia nam przyjemność, czego nie lubimy i na co się nie zgodzimy za każde skarby świata. Nie ma co zagryzać zębów i zgadzać się na rzeczy nam niepasujące dla świętego spokoju, choćby. Warto stawiać jasne granice. Kiedyś rozmawiałam z seksuologiem, z którym współpracowałam przy pisaniu tekstów o seksie właśnie i on mi powiedział jedno zdanie, które warto powtarzać dalej. Nie ma rzeczy dziwnych, głupich, zboczonych jeśli pasują OBU stronom. Ale o tym co pasuje, a co nie możemy się dowiedzieć tylko ROZWAMWIAJĄC. SZCZERZE!

 

OBAWA PRZEZD NEGATYWNĄ OCENĄ

Tej szczerości często brakuje nam- kobietom! Boimy się, że mówiąc o swoich potrzebach zostaniemy ocenione jako wyuzdane rozwiązłe czy jeszcze jakieś inne. Za to zbyt często przymykamy oko na działania, które nam nie pasują -w imię dobrych relacji, w imię spokoju, w imię udobruchania gniewnego mężczyzny.

Ta obawa przed OCENĄ towarzyszy nam na każdym niemal kroku. Dotyczy również otwartości na seks. Boimy się być aktywne, wziąć sprawy w swoje ręce, inicjować zbliżenie. Często pozostajemy bierne, tak na wszelki wypadek… Tymczasem ospałość w łóżku potrafi studzić męskie zapały niczym wiadro zimnej wody.  Lęk zabiera nam dobrą zabawę -radość ze zbliżenia, poczucie wolności, bliskości z mężczyzną!

 

ODGRYWANIE TEATRU

W zamian za szczerość serwujemy iluzję. A to nie cyrk, nie teatr i plan filmu dla dorosłych. Udawactwo nie przynosi korzyści. Na krótką metę może być może 🙂 do wytrzymania, ale w stałym związku jest ciężkie do zdzierżenia. Ileż można? I czy to w porządku? W stosunku do nas samych i JEGO? Ileż radości sobie zabieramy, jak bardzo komplikujemy życie…

I znowu wracamy do szczerości i lęku przed oceną… Nie zawsze musimy przeżywać orgazm żeby cieszyć się seksem. Powiedzmy im to zamiast teatralnie jęczeć i wić się. Czasem przyjemnością jest sama bliskość, dotyk, pieszczota, obecność. My, kobiety, potrzebujemy trochę czegoś innego niż Oni, Mężczyźni! I te różnice mogą łączyć, nie dzielić!

 

OPOWIEŚCI O TYM JAK BYŁO Z INNYMI

W moim odczuciu, z całą pewnością, nie łączy natomiast SZCZEROŚĆ związana z detalami, szczegółami intymnych wspomnień związanych z poprzednimi partnerami. Te wyznania, opowieści-dziwnej treści nikomu nie służą. Demony przeszłości potrafią zepsuć niejedne fajny związek. To, co jest między dwojgiem ludzi powinno pozostać między nimi. Opowiadanie obecnemu partnerowi o ekscesach z poprzednim facetem raczej nikomu nie wyjdzie na zdrowie.

Chcesz w nim rozpalić zmysły? Pomyśl raczej nad inną metodą!

 

BRAK PEWNOŚCI SIEBIE

Pewność siebie to silny afrodyzjak (o tym TU!). Kobieta, która wie czego chce i dobrze czuje się w swoim ciele przyciąga jak magnes. Jest obietnica radosnego seksu. Wstyd gasi zmysły. Wstydzisz się tego jak wyglądasz? Nie podobasz się sobie? W trakcie zbliżenia przyjmujesz pozycje takie, w których jak najmniej widać fałdki na brzuchu czy rozstępu po ciąży? Pomyśl co zrobić żeby polubić siebie, bardziej zaakceptować. To pomoże cieszyć ci się bardziej zarówno życiem jak i seksem. A może na początek wystarczy zgasić światło, albo zapalić świeczki. Kupić zmysłową bieliznę? Zadbać bardziej troskliwie o duszę i ciało. Zrelaksować się. Zacząć ćwiczyć, spacerować, pływać? Ruch nie tylko uwalnia hormony szczęścia, ale także pięknie poprawia nasz wygląd.

 

BRAK DBAŁOŚCI O WYGLĄD

Panowie czasem się skarżą na to, że nie dbamy dostatecznie o siebie. Że po ślubie przestaje nam się chcieć, że się zapuszczamy(o tym TU!), nie golimy nóg (albo tylko w sezonie wiosenno-letnim), pachniemy kotletami zamiast perfumami i chodzimy po domu w podartych barchanach. Brak dbałości o siebie to deska grobowa intymności! Warto o tym pamiętać! Al.e jest też plus tej sytuacji – otwiera nam ona furtkę do drobnych inwestycji we własny wygląd. W imię intymności, przecież!

 

PUBLICZNE KOMENTOWANIE SYPIALNIANYCH WYCZYNÓW

Przeciętnie, kobiety mówią znacznie więcej niż mężczyźni. Czasem mówią o jedno słowo za dużo dzieląc się z przyjaciółkami szczegółami małżeńskiego pożycia. O ile zostaje to między nimi, da się jeszcze jakoś wytrzymać. Gorzej jeśli te szczegóły wypływają na wierzch, wychodzą na światło dzienne. Albo kiedy po kilku lampkach wina kobieta nagle mimochodem, dla żartu mówi publicznie, że jej facet to krótkodystansowiec, albo jest techniczny, albo nigdy nie może dwa razy z rzędu… To grzech niedopuszczalny, bo uderza w męską dumę i zwyczajnie sprawia ból!

Słowo do PAŃ!

Drogie Panie, jeszcze tylko jedna sprawa- jeśli nie macie ochoty, ubierzcie swoją odpowiedź w jakieś miłe słowa. Sformułowania zwyczajowe typu:-Nie chce, -Daj mi spokój, -Zostaw mnie w spokoju, – A Ty znowu to samo… , warto schować do lamusa, bo są dla Waszych Mężczyzn życia przykre. Panowie czują się odrzuceni. Może lepiej wyjaśnić, że dziś niestety nie macie siły, jesteście zmęczone, nie macie nastroju itd…

Słowo do PANÓW!

Drodzy Panowie zamiast nieść w sercu urazy – pogadajcie z nami, stwórzcie klimat pełen bliskości, zrozumienia i ciepła (docenimy!). Powiedzcie co Was boli, drażni, dotyka…My naprawdę nie gryziemy (a z całą pewnością nie zawsze!). Przytulcie, pochwalcie, zauważcie i czasem także doceńcie. O ileż łatwiej będzie nam się wspólnie żyło jeśli wzajemnie nauczymy się kodu do swoich serc!

PS. DRODZY PANOWIE -bywamy przemęczone (czasem weźcie to pod uwagę!). Przemęczenie powoduje, że bywamy senne, odrobinę zezłoszczone i niechętne. Ale gdybyście rano, zastąpili nas i przykładowo poszli po bułki, wyprowadzili psa… Czasem dobrze złamać schemat!

Za tydzień, 9 lipca, zapraszam na tekst o 7 GRZECHACH GŁÓWNYCH POPEŁNIANYCH PRZEZ PANÓW!

Kobiety nie lubią seksu?!

Photo by Joey Nicotra on Unsplash

Podziel się tekstem z innymi:
  • 78
  •  
  •  
  •  
  •  
    78
    Udostępnienia

Spodobał Ci się tekst? Zostaw komentarz.