-Patrz, ale tłusta musi stale żreć. Tego widzisz, ubrał się jakby był nastolatkiem, a to taki stary cap. A tamta? Wygląda jakby z choinki się urwała, ależ brzydactwo. Nawet ten mocny makijaż jej nie pomoże. Zobacz tam, widzisz ją? O  matko, jaki dzieciorób! Zrobiła sobie trójkę dzieci i teraz nie chodzi do pracy tylko siedzi w domu. A on? Kupił drugiego psa chociaż już powinien mieć dziecko, ale niedojrzały typek. Zerknij jeszcze na tamtą. Taka związana z mamusią, że oddychać bez niej nie umie, o a tamten z Kościoła nie wychodzi, ale kretyn…

 

SZUFLADKOWANIE ZOSTAW NA CZAS PORZĄDKÓW W SZAFIE

Znasz to? Też czasem tak myślisz, szufladkujesz, segregujesz, dopasowujesz? Tylko po co? Dlaczego? Bo tak łatwiej? Przyjemniej? Czujesz się lepszy?! Pociesze Cię, o Tobie też mówią… Wiem o tym!

A może znasz to od drugiej strony? To Ty jesteś tym dziwnym, niedopasowanym, grubym, rozlazłym, nieporadnym, brzydkim, leniwym czy innym. W każdym razie, z całą pewnością, bardzo wybrakowanym?! Patrzysz w prawo lub w lewo, wierzysz lub nie, jesteś postępowy bądź zacofany. Mogłabym wyliczać do jutra! Dotyka Cię to, prawda?! Bardzo. A sam? Oceniasz innych?

Obie grupy mieszają się i wzajemnie obrzucają błotem – są idealną jednością. Niestety. BRAK NAM PRAWDZIWEJ TOLERANCJI! UWIELBIAMY OCENIAĆ! Wyrozumiali na jedno, nie mają akceptacji dla drugiego. Akceptujący to drugie, nienawidzą tej innej części. Tolerancja jest jednostronna, silnie ograniczona i mocno ukierunkowana. Jednych nie wolno oceniać, a innych już tak. Jedno trzeba tolerować, a inne już nie… Dlaczego? Czy nie łatwiej byłoby nie oceniać nikogo i tolerować wszystko, co nas nie krzywdzi? Ot tak…

 

Jakże łatwo jest wcisnąć kogoś do szufladki, przykleić łatkę, zawiesić etykietkę. NAJŁATWIEJ!

 

NIE WRZUCAJ MNIE DO JEDNEGO WORA Z INNYMI

Jedynaczka – rozpieszczona, roszczeniowa, zadufana w sobie egoistka. Wychuchana, nie nadaje się na przyjaciela. To pierwszy wór do jakiego byłam wciskana. Od lat. Nasłuchałam się o sobie niestworzonych historii. W niektóre nawet uwierzyłam. Tych worów uzbierało się już kilka, jak nie więcej… A Ty? Jesteś leworęczny, prawicowy, środkowy z trójki rodzeństwa, czy może jesteś synem samotnie wychowującej matki? Jeździsz dużym samochodem, jesteś oszczędny do bólu, a może rozrzutny jak piorun… Gdzie Cię upchnęli?

Lubisz siedzieć w worze z innymi, którzy jedynie pozornie pasują do danego opisu? JA NIE!

 

NIE MÓW MI CO MAM MYŚLEĆ

Do tego wszystkiego dołącza się jeszcze moda. Snobizm. Płynięcie z nurtem lub na odwrót:). To wypanda, a tamtego nie wypanda. Do pewnych własnych odczuć lepiej się nie przyznawać,  z pewnymi spostrzeżeniami lepiej się nie wychylać. Bo niepolitycznie. Bo zbyt politycznie. Bo zaściankowo. Bo nadmiernie postępowo. W każdym razie nie po którejś linii…

Żeby być kimś – musisz myśleć pewnym szablonem właściwym dla danej grupy. Jak przestajesz nim myśleć jesteś ODSZCZEPIENIEC, ZDRAJCA, IDIOTA…

W nosie to mam. W wolniejszej chwili oglądam wszystkie stacje telewizyjne i usiłuje wyciągnąć własne wnioski. Nie lubię, kiedy ktokolwiek serwuje mi (choćby na złotym talerzu) zmieloną papkę z dedykacją. Wolę sama ugotować sobie własna opinię. I mam do tego prawo. I niezależnie od wniosków nie jestem tępą wariatką, nie jestem spaczona dziennikarskim podejściem do świata, nie jestem przemądrzała!

NIE ZNOSZĘ kiedy ktoś mi mówi co mam myśleć! Mogę i lubię myśleć. SAMA. Przepraszam.

 

Jesteśmy oceniaczami idealnymi: kontrolerami, inspektorami, korektorami, weryfikatorami, lustratorami, rewidentami, rewizorami i RZECZOZNAWCAMI! Może warto zmienić fach;)?

 

NIE PRZEKONUJ MNIE CO JEST DOBRE, A CO ZŁE

W mojej palecie występuje szarość. Ma dużo odcieni. Biel i czerń również miewają swoje jasne i ciemne strony;). Lubisz słuchać co dla Ciebie dobre, jak żyć, co jeść, jak myśleć, o czym milczeć? Może to utopia, ale gdybyśmy dali sobie i innym prawo do własnych myśli, przekonań i wyborów. Nie naciskajmy. Nie wywierajmy presji. Dajmy żyć, po swojemu… Innym i sobie! To, że Ci INNI robią coś nie tak, jak my nie oznacza wcale, że trzeba ich OCENIĆ, odrzucić, oplotkować i zniszczyć im reputację! Bo ocena ma dużą moc…

 

BO CO TY NIBY WIESZ?

Co wiesz o tej drugiej osobie? Tyle ile widzisz -czyli nic! Każdy z nas skrywa setki tajemnic, przeżyć, lęków. Każdy ma inne pokłady wrażliwości i całkiem odmienne doświadczenia. Posiadanie dużego auta to niekoniecznie manifestacja, ósemka dzieci to niekoniecznie patologia, wystający brzuch i duża nadwaga to niekoniecznie lenistwo, kolonia krost na twarzy to niekoniecznie zaniedbanie, stare niemodne ubrania to niekoniecznie bezguście…

Fantastyczny zapach, drogie ciuchy, piękny dom, wypielęgnowane paznokcie, wakacje w Afryce, własny samolot… to też niekoniecznie snobizm, efekciarstwo, zadufanie w sobie, materializm galopujący…

 

To jest ZA DŁUGI TEKST i NIKT GO NIE PRZECZYTA! Bo po co ja właściwie piszę. Mogłabym zająć się czymś innym. Pisanie jest niemodne. To utopia. Egzaltacja typowa dla rozpieszczonej jedynaczki.

 

Też czasem się zagalopowuję. Myślę, że ktoś jest taki czy inny. Oceniam. Tak wygodnie jest ubrać kogoś w wygodny stereotyp szyty na miarę. Odkąd jednak dotarło do mnie jakie to bezcelowe – staram się ograniczać te wycieczki. To oceniactwo, to sączenie jadu nie przynosi niczego dobrego. Podpala niechęć, podsyca wrogość i buduje mury. Jest częścią, tak modnego obecnie terminu zwanego MOWĄ NIENAWIŚCI. Jest jego pierwszą iskrą…

 

Skąd możesz wiedzieć co siedzi w mojej głowie? Jaką drogę przebyłam i jakie kopniaki dostałam od życia. Jakie masz prawo żeby mnie OCENIAĆ?

 

W RÓŻNORODNOŚCI SIŁA!

A my, ludzie, krzywi, prości, zgarbieni, lotni, mało sprytni, zagubieni, przebojowi, ładni, eleganccy jesteśmy tacy, jacy jesteśmy i już. W różnorodności MOC i SIŁA! Jeśli nikogo nie krzywdzimy, wara od nas. Mamy prawo lubić te nasze przydeptana kapciochy, taki czy inny styl życia, takie bądź inne poglądy, brak dzieci lub wprost przeciwnie. TO NASZ WYBÓR! I nikt nie ma nam prawa mówić jak żyć, a już z całą pewnością oceniać.

Może warto wreszcie zatrzymać tę karuzelę oceniactwa, bo działa w dwie strony bujając także NAS! Może warto zacząć od siebie! Może warto jakoś zareagować kiedy ktoś mówi Ci, że ten czy tamten są tacy czy inni. To taki pierwszy krok w stronę wolności…

 

Kolaż autorstwa  Magdy Górskiej @magda_americangangsta

 

WALCZ o siebie… ze sobą! Nie odkładaj siebie na później.

Podziel się tekstem z innymi:
  • 307
  •  
  •  
  •  
  •  
    307
    Udostępnienia

Spodobał Ci się tekst? Zostaw komentarz.