Jak realizować marzenia - umiesz?

Jak realizować marzenia – wiesz? Znasz sposoby, żeby marzenia urzeczywistniać czy jeszcze nie? Zawsze jest dobry czas by odkurzyć te swoje marzenia (albo chociaż zastanowić się ile z nich udało się zrealizować) i zrobić choćby jeden krok w stronę ich spełnienia!  Pamiętaj, że nigdy nie jest zbyt późno, by zacząć spełniać swoje najskrytsze fantazje! Podpowiem ci jak zacząć.

„Niektórzy patrzą na świat i pytają: Dlaczego? Inni patrzą na swoje marzenia i pytają: Dlaczego nie?” George Bernard Shaw

Jesteś niezwykła! Masz tyle niepowtarzalnych umiejętności. Masz pewnie także głowę pełną marzeń. A jak jest z ich realizacją? Ile z nich leży odłogiem, a ile wcieliłaś w życie?  Które z nich mają wyższe piorytety, a które za każdym razem wciskasz głębiej do swojej szafy planów? I dlaczego to robisz?

Sprawdź czy warto realizować marzenia

Dzielę swoje marzenia na te bardziej realistyczne i te mocno odjechane, których realizacja okupiona byłaby bardzo wysokimi kosztami. I biorę się za rachowanie. Jeśli wychodzi mi, że potrzebuję ogromnego kredytu, wielu lat rezygnacji z ważnych dla mnie rzeczy i innych poświęceń – marzenie ląduje w szufladce z napisem – nie dziś. Nie wywalam go do kosza, ale chowam licząc, że może kiedyś sytuacja się zmieni i w innych, bardziej sprzyjających, okolicznościach spełnię je. Co robię dalej? Piję kawę, robię makijaż, układam włosy, ogarniam dzieci, męża i psa i w jakąś wolniejszą sobotę lub niedzielę rzucam rękawicę wyzwaniu zwanemu „marzeniem realistycznym”. Zanim jednak rzucę się w wir szaleństwa:-), zastanawiam się po co mi ono, czy jest naprawdę moje czy może kopiuję czyjeś pragnienia w przekonaniu, że są moje własne (nosz do cholery – przecież wcale nie musze mieć ogrodu żeby hodować pomidory!). Potem jeszcze kalkuluję zyski i straty i robię (dość szczegółowy) plan działania.

Marzenia? Zaplanuj coś!

Łatwiej coś zrobić gdy się ma  realistyczny plan. Wiemy ile czasu, pieniędzy i sił możemy włożyć w projekt zwany marzeniem. Nie ma, w moim przekonaniu, nic gorszego niż brak organizacji. Rzucanie się bezładne na marzenie nie skutkuje niczym innym poza rozczarowaniem, rozgoryczeniem i przekonaniem, że nie damy rady, nie wystarczy nam sił. Rozpisuję sobie więc marzenie na etapy. Etapy dziele na dni lub miesiące (wkalkulowując poślizg i nieprzewidziane wydarzenia) i bez nadmiernego ciśnienia zaczynam realizować plan.

A co jeśli czas przecieka nam przez palce?

Czasem też bywa i tak, że z jakiś powodów nie udaje nam się wejść w fazę realizacji marzenia. Niespodziewanie utkniemy w szczerym polu własnej niemocy i sami przekonujemy się, że nie możemy działać dalej, bo czas nie ten, głowa boli, ciśnienie niskie, szef marudny, dzieci absorbujące, mąż zbyt mało pomocny… Zamiast działać snujemy tylko marzenia z nadzieją, że spełnią nam się same. I co? I nic. Cisza. Zmartwienie. Zniechęcenie. Poczucie przegranej. Niektórzy zaczynają nawet grać w totka z nadzieją, że jak wygrają ten pierwszy milion to…

Jak realizować marzenia – ważna jest strategia!

Tak, choć brzmi to śmiesznie, traktuje marzenie jak małe przedsięwzięcie. Dobry biznesplan plus odrobina samozaparcia potrafią zdziałać cuda. Ponieważ zniechęca mnie brak, choćby drobnych postępów, zaczynam krok po kroku od realizacji mniejszych, mniej spektakularnych, drobniejszych celików:-). Kiedyś sama wmawiałam sobie, że dam radę więcej, szybciej, intensywniej. Dziś już wiem jak kończy się u mnie branie sobie zbyt wielu rzecz na głowę . Kiedyś oczekiwałam, że pomoże mi zrządzenie losu, dziki traf, łut szczęścia. Dziś wiem, że bez systematyczności, uporu i strategii – ani rusz!

Marzenia są częścią nas

Marzenia łatwiej spełniać kiedy wie się coś o sobie, zna swoje metody działania, słabe i mocne strony. Metodę łowienia naszych marzeń warto dopasować do siebie! Nie oszukuj więc samej siebie, bo pewnych rzeczy nie przeskoczysz. Weź byka za rogi! To co? Jest niedziela. Cudowny dzień na rozpisanie swoich marzeń i postawienie pierwszego kroku na drodze do ich spełnienia! Uwzględnij swoje możliwości i realia w jakich żyjesz i do boju! Trzymam kciuki!

„Iść za marzeniem i znowu iść za marzeniem – i tak-wiecznie – aż do końca.” Joseph Conrad

Samoakceptacja górą czyli – pomyśl o sobie ciepło!

 

Photo by TK Hammonds on Unsplash

Spodobał Ci się tekst? Zostaw komentarz.