Jak spełniać marzenia, czy warto? Masz w końcu prawo do każdego marzenia! I do takiego skromnego, i do takiego po byku :-). Więc marzysz nawet przez duże EM. Jednak co ci po tym, że marzysz o zmianie zawodu, psie, domku pod miastem, albo szczuplejszej sylwetce, sztucznych piersiach lub możliwości spędzania wolnego czasu jako wolontariusz w przytulisku – skoro na marzeniach się kończy? Co z tego, że masz na siebie pomysł i wiesz, co możesz robić, w czym jesteś dobra skoro nic z tym nie robisz?!

Czy warto spełniać marzenia?

Cokolwiek to by nie było, jakiegokolwiek kalibru miałabyś marzenia, zawsze znajdzie się ktoś, kto wyperswaduje Ci je, w ten czy inny sposób, z głowy. Usłyszysz, że szkoda, czasu, nie warto, po co…

Nie warto spełniać marzeń, bo…

  •  są całkowicie bez sensu
  •  ich realizacja jest NIEREALNA
  •  wymagają dużych nakładów finansowych
  •  bez znajomości-  nie ma szans
  •  pochłoną zbyt wiele czasu
  •  nie masz pojęcia na czym polega TAKI biznes/z czym wiąże się TWOJE MARZENIE
  •  jesteś zbyt stara
  •  jesteś zbyt młoda
  •  brakuje ci doświadczenia
  •  to po prostu nie dla ciebie, nie bo nie. I tyle.
  •  nie poradzisz sobie
  •  to zawracanie głowy
  •   i tak dalej, i tak dalej… z całą pewnością możesz dopisać jeszcze kilka nowych podpunktów.

Kto decyduje o tym, czy spełniasz marzenia?

Zazwyczaj po tym pierwszym uderzeniu kontrargumentami i zażyciu soli trzeźwiących stwierdzamy, że rzeczywiście głupio to wymyśliłyśmy, że nasze otoczenie ma rację. I po co to wszystko? Przecież i tak nic by z tego nie wyszło. I co? I dalej tkwimy w utartym schemacie, który drażni, nie przynosi radości, frustruje. Nie weryfikujemy, nie kombinujemy. Poddajemy się bez bicia.

Spełniaj marzenia – Bądź REBELIANTKĄ:-)

Z całego serca zachęcam do podjęcia próby realizacji marzeń – tyle, że po wcześniejszym zbadaniu rynku, ustaleniu z najbliższymi zasad, policzeniu zysków i ewentualnych strat, zasięgnięciu opinii, kogoś kto ma wiedzę. Może nawet podzieleniu tego marzenia na etapy, rozłożeniu na raty, realizacji metodą drobnych kroczków… Wszystkie metody dozwolone! O tym jak realizować marzenia – krok po kroku napisałam w kolejnym poście:-)! Tymczasem podpowiem Ci dlaczego warto spełniać marzenia i od czego zacząć…

Dlaczego warto spełniać marzenia?

  •  bo sprawiają, że rosną nam skrzydła (ten proces bywa również bolesny!)
  •  nabieramy wiatru w żagle (choć bywa pod górkę)
  •  życie znowu zaczyna cieszyć (mimo, że mamy mniej czasu)
  •  patrzymy na świat przyjaźniej (choć mamy ręce pełne roboty)
  •  zaczynamy odnajdować drogę do siebie (czasem potykając się lub nabijając sobie guza)
  •  zauważamy rzeczy, których wcześniej nie dostrzegaliśmy
  •  odkrywamy nowe uczucia, doznania
  •  czasem dostajemy także lekcję -uczymy się przegrywać (niestety)
  •  chętniej budzimy się każdego dnia i łatwiej zasypiamy (czasem tylko szkoda nam czasu)
  •  rozpiera nas duma (daliśmy radę, zdobiliśmy to!)
  •  odkrawamy w sobie pokłady nieznanych wcześniej emocji
  •  przełamujemy własne opory, leki, obawy – akceptujemy je wreszcie i oswajamy
  •  jesteśmy z siebie bardziej zadowoleni
  •  i wiele, wiele innych, które możesz sobie śmiało wypisać!

Marzeniowe resume

Mam listę kilku marzeń. Parę jest już odhaczonych, kilku zrealizować się nie udało. Przy niektórych się uparłam, inne odłożyłam widząc, że to nie ich czas, o kolejnych całkiem zapomniałam, a niektóre, z perspektywy czasu wydają mi się być śmieszne.
Dzięki tym marzeniom poznałam wielu fantastycznych ludzi, ale też słodki smak wygranej i gorzki smak porażki. Upadłam i podniosłam się, czasem bardzo skomplikowałam życie, czasem płakałam w poduszkę. Jednak każde z moich marzeń nauczyło mnie wiele. O mnie samej. Zawsze było warto choć często było pod górkę.

Ileż razy słyszałam, choć szczęście-nie od najbliższych, że moje marzenia są nierealne, że zwariowałam, zgłupiałam, po co mi to- i tak dalej. Z każdym kolejnym projektem pt. „marzenie” mniej mnie te teksty interesowały. Robiłam swoje przy wsparciu tych, którzy siedzieli, w pewnym sensie, w tym po uszy.

Całkiemniedawno, kolejne urodziny obchodził mój blog. Zapomniałam o tej rocznicy – straszny wstyd :-). Mam wyrzuty sumienia i lekkiego moralniaka, bo ten BLOG to moje kolejne dziecko:-). Jedno z dość absorbujących marzeń, które jednak przynosi dużo radości. Pomaga poznawać świetnych ludzi, pozwala mi pisać. Być może zaowocuje książką, która jest w dalszej kolejności na tej mojej sekretnej liście;-)!

A NIECH TO!

Każdej z nas (każdemu również!) życzę żebyśmy miały dość siły, by te nasze marzenia nazwać, posegregować, przecedzić przez sito realiów, nadać im rangę, kolejność i zacząć REALIZOWAĆ!

POWODZENIA!

 

Kolaż autorstwa  Magdy Górskiej @magda_americangangsta

Też zapomniałaś KIM ZAWSZE CHCIAŁAŚ BYĆ?!

Spodobał Ci się tekst? Zostaw komentarz.