Najpierw wszyscy mi go zazdrościli. Był, na pierwszy rzut oka, idealny. Mężczyzna marzeń i snów. Opiekuńczy, czuły i uważny. Przystojny, szarmancki i pełen pomysłów. Dopiero po jakimś czasie odkryłam jego drugą twarz. Twarz szczelnie ukrytą przed światem…
Mój mąż ZAZDROŚNIK
ŁOBUZY kochają najbardziej?!
Trochę niegrzeczny, ciut nieokrzesany, zapominalski, arogancki, nieprzewidywalny i niesłowny. Bywa również szarmancki, prawiący komplementy i chłopięco słodki. Bywa! Poczochrany wewnętrznie. Pojawia się i znika. Niestabilny. Życie z nim to jak jazda na rollercoasterze. Wymyka się konwenansom, zawsze robi to, co chce… Cud, miód, malina! Czyż ON nie jest UROCZY?


