Dwa razy do roku mamy (jeszcze!) niepowtarzalną szansę zabawienia się we Władców Czasu. W naszych rękach godziny, minuty i sekundy. W naszym władaniu, pokrętła i trybiki przemijania. W najbliższy weekend znowu możemy poszaleć. Tym razem kręcimy wstecz:-)!

Bije zegar godziny, my wtedy mawiamy, jak ten czas szybko mija, a to my mijamy. „Stanisław Jachowicz

Z soboty na niedzielę ( 26/27.10 ) cofamy wskazówki zegara z godziny trzeciej na drugą powracając do czasu zimowego. Dzięki temu działaniu mamy godzinę snu do przodu. I choć kręcimy tak nieprzerwanie od 41 lat (wcześniej także okresowo kręcono) jakoś nie zauważyłam żebyśmy byli z tej okazji bardziej wyspani, zrelaksowani, zadowoleni…

 

Czas, póki co, przestawiamy dwa razy w roku

Czas zimowy obowiązuje od ostatniej niedzieli października

Czas letni obowiązuje od ostatniej niedzieli marca

 

W pogoni za utraconym czasem

Europejczycy zmęczeni są już jednak tymi „czasowymi” zawieruchami. Pewnie dlatego zmiana czasu była przedmiotem głośnych debat. Tematem zajmowała się Komisja Europejska. W ubiegłym roku od początku lipca do połowy sierpnia trwały konsultacje. Głos mógł w nich zabrać każdy mieszkaniec Unii Europejskiej. Wzięły w nich udział ponad 4 miliony Europejczyków. Okazało się, że ponad 80%  osób było przeciwnych zmianom czasu. W marcu tego roku Parlament Europejski zatwierdził przepisy znoszące zmianę czasu w państwach unijnych. Teraz sami zainteresowani musza zdecydować przy którym czasie pragną zostać – zimowym, czy może letnim. Wszystkie kraje członkowie zdecydują indywidualnie, a ostatnia zmiana czasu ma się odbyć za dwa lata (październik 20121). Wygląda jednak na to, że czas kręcenia w Krajach Członkowskich Unii Europejskiej powoli dobiega końca.

 

A podobno szczęśliwi czasu nie liczą!

Tymczasem…

Każda zmiana czasu ma bezpośredni wpływ na nasze samopoczucie. Rozregulowuje nasz zegar biologiczny pogarszając koncentrację, powodując większą senność, zmniejszając wydajność. Przyzwyczajenie się do nowego trybu funkcjonowania zajmuje od kilku do kilkunastu dni.

Ta sytuacja ma jednak plusy dla gospodarki – dlatego właśnie wprowadzono to regulowanie zegarów. Dzięki tym zmianom oszczędzamy energię i efektywnej wykorzystujemy światło dzienne.

Czyli jak zwykle, medal (tfu, zegar!) ma dwie strony.

 

MOJE PATENTY NA ZAPANOWANIE NAD CZASEM

  • nową godzinę wprowadzam na czasomierzach (na tych, na których się da!) w sobotę popołudniu – mam więcej chwil na lekką modyfikację planu dnia, przyzwyczajenie się i pójście spać w rozsądnej porze. To trochę takie czarowanie, ale u mnie się sprawdza.
  • Zmieniam o pół godziny pory jedzenia co szybciej przyzwyczaja mój organizm do tego, co nowe.
  • Nastawiam się do tych zmian pozytywnie. Traktuję je jak coś normalnego. Narzekanie z pewnością nie poprawia nastroju…

Wygląda na to, że już niebawem zmiana godziny będzie jedynie mglistym wspomnieniem. Tymczasem życzę żeby ten NOWY CZAS ZIMOWY  był FAJNYM CZASEM! Niezapomnianym! 

 

„Zegar i kalendarz nie powinny przysłaniać faktu, iż każda chwila życia jest cudem i tajemnicą. ” Robin Sharma „Mnich, który sprzedał swoje ferrari”

Co jest NAPRAWDĘ potrzebne do ŻYCIA?!

 

Photo by RODOLFO BARRETO on Unsplash

Podziel się tekstem z innymi:
  • 29
  •  
  •  
  •  
  •  
    29
    Udostępnienia

Spodobał Ci się tekst? Zostaw komentarz.