Jasne, że napije się z nią kawy. Czemu nie? Tym pytaniem całkowicie zbiła go z tropu. To pytanie było albo jak zimny prysznic, albo jak jasny promień słońca przerywający burze. Nie mógł się zdecydować, co ma myśleć. Jak rozumieć te jej kontrowersyjne wywody w połączeniu z lukrowanym uśmiechem i propozycją wspólnego spędzenia poranka? Tak, była kobietą… Typową. Bez dwóch zdań!
Na zawsze razem (cz. 28)
Na zawsze razem! (cz. 23)
Pocałowała go bez przekonania. Niepewna czy właściwie dobrze robi. Pełna lęku, złości, a jednocześnie spragniona. Brakowało jej go. Tęskniła za jego ciepłym oddechem, męskim ramieniem i rozmowami do rana. Czasem w gorącej atmosferze pełnej emocji i pasji, ale zawsze z szacunkiem. Brakowało wspólnych wyjść, spokoju i wzajemnej życzliwości.


