Była marzycielką jednak jej marzenia były poukładane i posegregowane w porządku alfabetycznym. Rozpisała sobie cele i wymyśliła plan jak realizować je krok, po kroku. Zrobiła to już na początku liceum, teraz tylko kontynuowała to, co rozpoczęła. W najbliższych dniach miały być wyniki olimpiady chemicznej, w której brała udział. Szczerze powiedziawszy spodziewała się sukcesu. Zrobiła wszystko, by go osiągnąć.
Na zawsze razem (cz.97b)
You May Also Like
Jak być sobą, czyli PŁYN POD PRĄD!
Po czterdziestce powinnyśmy powoli zacząć tetryczeć, wyciszać ekscytację życiową. Zapomnieć o pasjach w trosce o zdrowie, założyć przydeptane papucie i czekać co przyszykowała dla nas los. Po pięćdziesiątce wypada tylko wypatrywać wnuków i z rozrzewnieniem rozpamiętywać minione lata. Po sześćdziesiątce trzeba zapisać się na kurs robótek ręcznych i w oparach absurdu i wśród wrzasków wnuków, którzy zdążyli nam wejść na głowę, dziergać ciepłe czapki dla całej rodziny. Po siedemdziesiątce musowo należy zaprzestać farbowania włosów, kupić ciepłe skarpety i prawić kazania oraz wykłady młodym i niedoświadczonym członkom rodziny… i nie tylko. Po osiemdziesiątce trzeba wszystko to zintensyfikować. Pasują Ci takie scenariusze? A może wybierasz MODĘ NA SIEBIE?! Jak być sobą? Przeczytaj.Continue Reading…


