Czasami ręce opadają. Stale szybujące statystki zachorowań, nowe katastrofalne doniesienia przekazywane przez prasę, własne problemy, stresy, lęki i niepokoje. Koronawirus daje nam do wiwatu. Co zrobić, żeby nie oszaleć i mimo wszystko i wbrew wszystkiemu zachować pogodę ducha!
Przeklęty KORONAWIRUS czyli TRUDNY POWRÓT DO NorMaLnośCi…
Zanim zachorowałam – bardzo uważałam. Unikałam tłumów, przestrzegałam zasad, myłam ręce i odkażałam regularnie telefon. Śledziłam także informacje dotyczące objawów, zachowania bezpieczeństwa i doniesienia informujące o przebiegu choroby, sposobie leczenia, reagowania na symptomy i odporności. Dawkowałam sobie te newsy, żeby nie oszaleć i daleka byłam od siania paniki oraz histerycznych reakcji. Starałam się żyć względnie normalnie choć ze świadomością istnienia koronawirusa.
Jak nie dać się koronawirusowi i nie zacząć panikować…
Nie jest lekko, nie ma co się oszukiwać. Zewsząd dochodzą nas przygnębiające informacje, życie nasze zostało zawieszone, zamrożone lub wprowadzone w stan pewnego rodzaju śpiączki. Zatrzymani w biegu nie bardzo wiemy jak sobie teraz zorganizować tę całkiem inną, obcą i nieznaną rzeczywistość. Oto kilka pomysłów na to, co zrobić by jakoś się odnaleźć w tej całkiem nowej rzeczywistości i maksymalnie zatroszczyć się o zdrowie.



