Podnosi mi ciśnienie lepiej niż mocna kawa, nalewka i sprint w środku nocy mrocznym Ogrodem Saskim. Wściekłość? Nie. Nawet nie agresja. Obojętność!

STOP OBOJĘTNOŚCI

Czy tylko ja stale nadziewam się na takie sytuacje? Czy tylko ja mam pecha trafiać w sam środek cyklonu? Czy tylko ja bezustannie mierzę się z obojętnością…

Powiedzcie proszę, że macie inne doświadczenia. Że to, co często staje się moim udziałem to tylko wypadek przy pracy, mój pech, który lada moment minie, uleci w niebyt. Wolałabym to od Was usłyszeć.

Dziś znowu utknęłam w Matrixie. 1:0 dla obojętności. Jeden chłopiec popycha, w efekcie przewraca drugiego chłopca. Obok chodzą ludzie. Jeden pan, drugi, trzeci czai się za rogiem. Chłopcy nie są niewidoczni (ja, w każdym razie, widzę ich wyraźnie). Obaj są z krwi i kości. Ci panowie to chyba hologramy (im więcej czasu upływa, tym bardziej jestem tego pewna)? Żaden nic nie robi żeby sytuację uregulować, wyciszyć. A przecież rzecz tyczy chłopców. Nie potężnych byków, którzy mogą sprzedać lewego sierpowego, tylko trochę podrośniętych chłopaków. Po nosie nikt nie oberwie, bo to tylko trochę podrośnięte dzieci… Ale co z tego.

REAGUJ!

Po co reagować?

A może agresywny chłopiec przewracający drugiego, to zbyt błahy powód żeby coś zrobić? Może to, w męskim świecie, normalne? Gdzie jest ta granica kiedy powinno się zareagować? Jest taka?

Dlaczego tak niechętnie podejmujemy rękawicę? Dlaczego, nawet w takiej sytuacji, tak trudno nam zareagować? Zmęczenie, znużenie, lęk, obawy? Moim zdaniem OBOJĘTNOŚĆ. Bo po co? Czy to nasza sprawa? Po co się wtrącać?

NIE ZAMYKAJ OCZU

Nie zamykaj oczu! Świat jest piękny! Spod przymrużonych powiek widać mniej… Dziś zareaguję ja, jutro przełamiesz się Ty, a za kilka dni zrobi to On. Dzięki temu będzie bezpieczniej. I nikt nie mówi, że masz się narażać, nadstawiać policzek, ale zrób COŚ. Nie przyglądaj się bezradnie. Takimi małymi gestami po trochu ratujemy ten szary świat… Może kiedyś ktoś pomoże niespodziewanie nam?

Ps. na szczęście czasem udaje nam się wyjść ze skorupy własnych lęków, ze strefy komfortu i wygody. Wystarczy, że będziemy naprzemiennie działać i już będzie lepiej:-).

Miłego dnia!

 

Wielka siła drobnych gestów! STOP OBOJĘTNOŚCI!

 

Photo by Yoann Boyer on Unsplash

Spodobał Ci się tekst? Zostaw komentarz.