Ze szczęściem do twarzy wszystkim. Pasuje do każdego typu urody i wszelkich figur. Czasem jest dodatkiem, a czasem strojem wyjściowym. Jest uniwersalne choć nieoczywiste. Bywa, momentami jest. Chwilami. Dlatego pewnie jest takie drogocenne.

Dawno nie zastanawiałam się nad szczęściem. Raz było, a raz gdzieś się chowało. Pojawiało się i znikało. Nagle. Niespodziewanie. W pewnym momencie, gdzieś na dzikiej, odludnej plaży poczułam je z całą mocą. Wiatr smagał moje włosy, słońce łaskotało twarz, mewy latały nad głową, a obok mnie byli Ci, których kocham. W jednej chwili zrozumiałam, że nie ma się nad czym zastanawiać. To szczęście jest w nas tylko czasem się nie ujawnia. Siedzi głęboko. Grunt w tym, żeby złapać je za nogi jak wreszcie wylezie (i mocno trzymać!). Żeby zdać sobie z niego sprawę!

 

“Nasze szczęście zależy od nas samych.” Artystoteles

 

Nad szczęściem pochylało się wielu filozofów. Nie będę wchodziła im w paradę. Nie napisze rozprawy o szczęściu -nie jestem ekspertem do spraw szczęścia. Mogę tylko powiedzieć o tym, co wiem, co dane mi było poczuć, czego doświadczyłam.

Szczęście każdego dnia snuje się za mną jak cień -tak jak i za Tobą! Czasem nie rozpoznaję go. Czasem jest daleko w tyle za mną, czasem gładzi mnie po głowie kiedy dopada mnie przygnębienie i swoimi metodami wyławia mnie z tego stanu. Czasami… znika:-). Na dłużej.

 

“Człowiek, który umie żyć w harmonii z samym sobą, jest szczęśliwy” Oskar Wilde

 

Odkryłam, że szczęście może być naszym zakładnikiem, kiedy lepiej  zrozumiałam siebie. A przynajmniej kiedy zrobiło mi się do tego zrozumienia bliżej.

 

KIEDY ŁATWIEJ USTRZELIĆ SZCZĘŚCIE?

 

  • KIEDY żyjesz w zgodzie ze sobą

Świadomość tego, co sprawia nam radość, czego oczekujemy, pragniemy i na czym nam zależy -ułatwia wyłowienie z odmętów czarnych myśli -szczęścia (bo i tych burych myśli wtedy mniej!). Samoświadomość powoduje, że wiemy w którą stronę iść, czego szukać, jak pomóc sobie, jak sprawnie przestroić się na lepsze, słoneczniejsze fale.

Kiedy jesteśmy ze sobą pogodzeni mniej zrzędzimy, bo i o powody trudniej.

  • KIEDY wierzysz w siebie

Mówi się, że wiara przenosi góry. Również wiara w siebie i w to, że damy radę –  jest ważnym składnikiem ulotnego szczęścia. Zmienia jego stan skupienia z (u)lotnego na stały:-). Umiejętność chwytania byka za rogi, rozwiązywania problemów i szukania wyjścia z sytuacji daje powody do zadowolenia, a zadowolenie niczym magnes przyciąga szczęście!

  • KIEDY posiadłeś umiejętność cieszenia się z drobiazgów

Pyszna kawa pita w ciszy, albo w tłumie (jak kto woli), piękny zachód słońca, ciepły deszcz, kochany dotyk, pocałunek, gorąca czekolada w mroźny dzień, zapach, który przypomina nam dzieciństwo, zdjęcie, które nagle wypadło z albumu przywołujące uśmiech, ulubiona piosenka… Tych pocieszek, radostek jest każdego dnia dość dużo. Wystarczająco dużo, by ożywić, wprawić w słodkie wibracje -szczęście! Wystarczy nauczyć się patrzeć, widzieć i… dostrzegać! To naprawdę wcale nie jest trudne!

  • KIEDY nauczyłeś się uważności, bycia tu i teraz

Docenienie tego czego właśnie doświadczam spowodowało, że szczęście zaczęło ze mnie parować (oczywiście nie stale, bo ja również bywam w czarnych dołkach!). Wyłączenie się z codziennych trosk, lęków obaw i skupienie na oddechu, słońcu, wietrze- jest jak morska bryza – odświeża, uspokaja i koi zmęczoną duszę. Tak modne dziś w Polsce mindfulness – przynosi szczęście, wycisza i pomaga dogadać się ze sobą.

  • KIEDY odkryłeś moment w którym warto postawić kropkę lub wykrzyknik

Podjęcie pewnych (czasem trudnych) decyzji wyzwala, pomaga odetchnąć, wymienić lęk i stres na szczęście. Umiejętność podejmowania decyzji, dokonywania świadomych wyborów to element wolności i (chwilowo) niezmąconego szczęścia.

  • KIEDY masz obok siebie ludzi, których kochasz

Najpierw jednak warto ich wreszcie dostrzec, zobaczyć, usłyszeć, poczuć. Uda Ci się to -gdy wyjdziesz z sieci, wyłączysz komputer, zdejmiesz słuchawki z uszu, naciśniesz off w telewizorze, wyłączysz komórkę! Wtedy jest szanse, żebyś przypomniał sobie ile dla Ciebie znaczą, jak bardzo są Ci bliscy i jak wspaniale czujesz się w ich towarzystwie. Warto sobie o tym przypominać i… mówić, doceniać, pielęgnować! Bo szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży , jeśli się ją dzieli.” Albert Schweitzer

 

Szczęścia Ci życzę w dawce odurzającej! Szczęścia towarzyszącego Ci każdego dnia, szczęścia wbrew pogodzie i maruderom. Umiejętności dostrzegania go, wyławiania i cieszenia się nim!

 

Ps. dziś epatuję na zdjęciu swoją szczęśliwą facjatą. Udało mi się uchwycić moment kiedy drobiny radości rozświetlały wesoło moją duszę. Zdjęcie wstawiam. Będzie mi przypominało w gorszych chwilach -jak szczęśliwa potrafię bywać.

Jak skutecznie poradzić sobie z koleżanką CHANDRĄ?!

Podziel się tekstem z innymi:
  • 268
  •  
  •  
  •  
  •  
    268
    Udostępnienia

Spodobał Ci się tekst? Zostaw komentarz.