Stale słyszymy, że wielkość nie ma znaczenia. Przecież, najważniejsza jest technika i fantazja. A tu tymczasem klapa! Naukowcy zaczynają podejrzewać, że jednak jest coś na rzeczy…

Od razu nieco uspakajam – problem nie dotyczy sprawności seksualnej, a płodności i tak na dobrą sprawę, na razie jest jedynie pewnego rodzaju hipotezą, którą trzeba potwierdzić bardziej szczegółowymi badaniami.

Jak podaje Dailymail na Światowej Konferencji poświęconej płodności w Denver przedstawiono wyniki badań przeprowadzonych przez zespół pod kierownictwem doktora Austena Slade’a z Uniwetsytetu Utah w Salt Lake City na grupie 815 mężczyzn. Byli oni pacjentami poradni zdrowia seksualnego na przestrzeni ostatnich trzech lat.

W świetle najnowszych doniesień problem bezpłodności może dotyczyć mężczyzn których przyrodzenie ma długość ok 12,5 cm. Panowie, których członek jest dłuższy o zaledwie 9 milimetrów nie mają już takich problemów.

Sprawa nie jest jeszcze przesądzona, wymaga dalszych badań. Doktor Austen Slade powiedział, że wprawdzie krótsze penisy mogą wskazywać na problem z płodnością, ale na razie nie ma się czym martwić na zapas.

… chciałoby się powiedzieć, ze z dużej chmury mały deszcz. Hm, nawet w tym podsumowaniu ukryły się rozmiary, które, mam nadzieję, jednak nie mają żadnego znaczenia! Ani dla sprawności seksualnej, ani dla płodności, która na tle starzejącego się świata byłaby wizją jednak katastrofalną.

Wszystkim Panom i Paniom życzę, mimo wszystko miłego dnia! Dnia z przymrużeniem oka! I z nadzieją, że jednak znaczna część badań nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości!

 

6 sposobów na to, by poczuć się lepiej we własnej skórze!

Spodobał Ci się tekst? Zostaw komentarz.