Co ona sobie myślała, co wyobrażała? Najpierw nie panuje nad swoimi emocjami, publicznie go upokarza i ośmiesza wrzeszcząc i wychodząc z knajpy, a potem wraca podpita w środku nocy i czuje się wyraźnie dotknięta kiedy puszczają mu nerwy. Wszystko stanęło na głowie, ale on to wyprostuje. Był tego bardziej niż pewien!
Na zawsze razem (cz. 12)
Arnold i Spółka (cz. 36)
W poprzedniej części Anna znowu poczuła się jak wamp. Dzięki Arnoldowi i atencji z jaka ją traktował nabrała pewności siebie i wiary, że jest wyjątkową kobietą skoro TAKI mężczyzna się nią zainteresował i marzy o stworzeniu z nią rodziny. Bo, jak się okazało, Arnold marzył o tym bardziej niż o czymkolwiek innym…
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 27)
To była chwila jej gorzkiego triumfu. Wreszcie powiedziała mu to, co leżało jej na sercu od wielu lat. Wyrzuciła to z siebie. I czuła, że prowadzi 1:0. Jest wygraną. Ta partia szachowa należała do niej. To ona wyznaczała reguły i to ona decydowała o tym, co się stanie. Wreszcie.
Kiedy na Twojej drodze staje miłość (cz. 18)
Czy jestem rycerzem bez głowy? A może tylko facetem, który się pogubił i sam nie wie czego chce? Julka i Magda kusiły mnie, wodziły na pokuszenie. Każda w swoim stylu, każda na swój sposób. I chciałem mieć każdą z nich. Z żadnej nie umiałem zrezygnować. Pierwszy raz w życiu coś mnie przerastało. Całkowicie.
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 26)
Jego żona jechała po bandzie. Czuł, że rozhuśtała się za mocno. Niestety zabrała go w tę podróż racząc jakimiś dziwnymi wyznaniami i egzaltowanymi opowieściami. Całkowicie straciła klasę. Co gorsza, kazała mu się spowiadać. Jakby dodatkowo całkowicie straciła jeszcze głowę. Oszalała!
Arnold i Spółka (cz. 35)
W poprzedniej części Anna bezczelnie zdradziła Wam sekrety Arnolda (tak się nie robi!). Nie powiedziała wszystkiego wprawdzie, ale wystraczająco dużo by nazwać ją osoba mało dyskretną. Poza tym szykowała się na wytworny obiad. A Arnold, zdawało się, szykował się w tempie ekspresowym do ojcostwa…
Kiedy na Twojej drodze staje miłość (cz. 17)
Wcale nie miałem ochoty na tę rozmowę z Zuzką. Nie miałem zamiaru jej się tłumaczyć. Czułem, że próbuje ładować się w moje życie z buciorami. Na to nie było szansy. Nikt nie będzie mnie pouczał, ani tym bardziej przesłuchiwał!








