W poprzedniej części Anna zorientowała się (kolejny raz?), że przez umizgi Arnoldzie straciła nie tylko głowę, ale także pamięć. Po niepokojących telefonach od mamy wyruszyła w podróż do rodziców. Była na siebie bardziej niż zła!
Arnold i Spółka (cz. 19)
Na zawsze razem (cz. 12)
Co ona sobie myślała, co wyobrażała? Najpierw nie panuje nad swoimi emocjami, publicznie go upokarza i ośmiesza wrzeszcząc i wychodząc z knajpy, a potem wraca podpita w środku nocy i czuje się wyraźnie dotknięta kiedy puszczają mu nerwy. Wszystko stanęło na głowie, ale on to wyprostuje. Był tego bardziej niż pewien!
ANTYPORADNIK czyli JAK wykastrować mężczyznę w… tydzień:)?
Dziś puszczam do Ciebie oko! Będzie bardzo niepoważnie, ale jednak nie do końca…
Kiedy na Twojej drodze staje miłość! (cz.2)
Odprowadziłem Julię do domu. Odprowadziłem, to niewłaściwe słowo. Odwiozłem ją na ten jej koniec świata szybką kolejką miejską. Potem odstawiłem pod bramę i kiedy właśnie planowałem wracać zza drzwi ogromnego domu wychyliła się niezwykle elegancka kobieta, która tonem życzliwym, choć nieznoszącym sprzeciwu, zaprosiła Julie i mnie na kolację.
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 18)
W poprzedniej części Anna przeżywała chwile grozy, momenty dzikiej zazdrości i piekielnej frustracji. Zdawało jej się już nawet , że z Arnoldem wszystko skończone na dobre!
Na zawsze razem (cz.11)
Kiedy wypowiedziała swoje imię drzwi szybko się otworzyły wchłaniając ją w inną czasoprzestrzeń. Wsiadła do ciasnej, eleganckiej windy, która mogła pomieścić maksimum dwie osoby bez bagażu. Ona jednak taszczyła bagaż. Zajął prawie całą przestrzeń Był ciężki…
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 17)
W poprzedniej części Anna poczuła się rozczarowana nagłym zniknięciem Arnolda i formą w jakiej ją o tym poinformował -smsem… Potem umówiła się z przyjaciółką, która zapadła się pod ziemię i nie dotarła na spotkanie.







