Kiedy konspiracyjnym szeptem oznajmiła, że wie jak uratować to małżeństwo, ale ma jeden warunek – poczuł satysfakcję zmieszaną z niepokojem. Warunek? Ale jak to? Będzie stawiała mu warunki? Po tym wszystkim? Naprawdę?!
Na zawsze razem (cz.66)
You May Also Like
Na zawsze razem (cz.65)
Tak jak sądziła, Igor nie zamierzał toczyć kurtuazyjnych pogawędek przy szpitalnej herbatce. Miał sprawę do załatwienia i chciał zrobić to od ręki. Już. Natychmiast. Jest powód, jest więc rozmowa i jest decyzja. Precyzyjne cięcie, potem szycie i ewentualnie zmiana opatrunków. Nici miały roztopić się same…
Na zawsze razem (cz. 64)
Czekał na nią niecierpliwie. Przygotował się na to spotkanie. Wiedział czego pragnie i miał pewność tego na co się nie zgodzi. Irytowało go to, że nie umiał przewidzieć przebiegu rozmowy, a bardzo lubił mieć nad wszystkim kontrolę. Tym bardziej wkurzył się na siebie, kiedy wbrew woli – usnął nie w porę. Gdy otworzył oczy już była. Siedziała obok łóżka i sprawdzała coś w telefonie. Można powiedzieć, że spóźnił się na to spotkanie. Nie znosił się spóźniać.
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 63)
Była kompletnie rozbita, rozdarta i wściekła. Nie, nie zła na świat, okoliczności czy los. Była wkurzona na siebie. Na ten brak konsekwencji, na tą zabawę w kotka i myszkę, na rozchwianie, które ostatnimi czasy stawało się jej cechą dominującą. Dwa kroki w przód i sześć w tył.
You May Also Like
Na zawsze razem (cz.62)
Pił, jadł, spał i myślał w przerwach prowadząc dialog wewnętrzny i zewnętrzny – z lekarzami i pielęgniarkami. Ktoś puścił pare z ust i rozeszło się kim jest i co robi. Był guru od spraw, nomen omen, sercowych, więc młodzi medycy przychodzili do niego porozmawiać o kardiologii i dziwnych przypadkach, które przerabiał na swoim oddziale. Te rozmowy były naprawdę ciekawe. Ku swojej radości przypomniał sobie, że medycyna to jest coś, co kręci go i uwodzi. Właściwie nie mógł już się doczekać kiedy znowu zacznie operować. Lubił to.
You May Also Like
Na zawsze razem (cz.61a)
Od kilku dni, od nowa, usiłował poukładać sobie wszystko w głowie. Zdarzało mu się budzić w nocy i rozmyślać. Bywało, że nie mógł usnąć, ani znaleźć przyjemności w rzeczach, które do tej pory zawsze sprawiały mu radość. Świat zwolnił, stracił swój rozpęd i sens, a każdy dzień przypominał miniony…
Na zawsze razem (cz.61)
Kiedy weszła na klatkę kamienicy, w której mieszkał Paweł -telefon zaczął melodycznie podskakiwać w torebce wygrywając przebój Robbiego Williamsa „Feel”. Machinalnie spojrzała na wyświetlacz choć wcale nie musiała tego robić, bo przecież dobrze wiedziała kto dzwoni. To był dźwięk przypisany do Igora. Wyłącznie do niego. Melodyjkę wybrała rok temu zmieniając smartfona na nowszy. Dlaczego zdecydowała się na taką piosenkę? Zawsze kiedy ją słyszała wracały cudowne wspomnienia… Zawsze, ale nie teraz!







