O miłość należy dbać, prawda? To tak oczywiste, że nawet nie warto o tym mówić! A może jednak? Może dobrze, co jakiś czas przypominać sobie o tym, co WAS ze sobą połączyło. O fascynacji, tęsknocie, namiętności, które sprawiły, że nie chciałaś nikogo innego. Tylko jego…
Na zawsze razem (cz.78a)
Matka Joanny miała ogromne wyrzuty sumienia. Czuła, że nie sprawdziła się jako matka decydując się na karierę i pozwalając, by Aśkę wychowywał jej nieodpowiedzialny i rozedrgany emocjonalnie mąż fajtłapa. Czego on mógł ją nauczyć, co pokazać, jakie wartości wpoić? Sam przecież miotał się bezustannie między pasją, brakiem weny i płonnymi nadziejami, że kiedyś, ktoś się na nim pozna…
You May Also Like
Na zawsze razem (cz.78)
Chwilę zastanawiał się co powinien zrobić. Czy to dobry pomysł żeby do niej dzwonić, kiedy ewidentnie szuka samotności? Postanowił jednak zaryzykować. Kolejny zresztą raz, ostatnimi czasy…
Na zawsze razem (cz.77)
Rozczarowało ją zachowanie matki. Poczuła się odtrącona, nie pierwszy zresztą raz. Miała nadzieję, że tym razem uda jej się dogadać z Karoliną. To również nie wypaliło. Porażka na całej linii, na każdym niemal kroku. Co jeszcze ją spotka, kto jej jeszcze dowali, zastawiała się ciągnąc za sobą suczydło po śródmiejskich uliczkach.
Na zawsze razem (cz.76a)
Wydarzenia ostatnich tygodni całkowicie rozregulowały jego świat zmieniając wszystko. Zaczął mieć problemy z zasypianiem, ze wstawaniem też było pod górkę. Brakowało mu motywacji. Stracił chęć do czegokolwiek. Chodził struty, nie mógł znaleźć sobie miejsca i wszytko do irytowało. Potrafił wściec się bez powodu, a nawet podnieść głos na swoich pracowników, co właściwie chyba nigdy wcześniej mu się nie zdarzało. Nawet kiedy rozwodził się z Moniką – wtedy radził sobie jakby lepiej.
Nie do pomyślenia! Taka młoda i już ma dziecko…
Czy wiesz jakie to uczucie kiedy idziesz ulicą i wszyscy się na ciebie gapią? Nie? Ja wiem. Aż za dobrze. Moje wczesne macierzyństwo poruszyło do głębi niemal całą społeczność miasteczka w którym żyłam. Nie było chyba jednej osoby, która nie patrzyłaby na mnie z oburzeniem. Przyklejono mi łatkę nierządnicy…
Na zawsze razem (cz.76)
Otwierając tę wiadomość kilkukrotnie cofał rękę zastanawiając się czy oby nie lepiej byłoby ją jednak po prostu skasować. Niby był przekonany, że niezależnie od wszystkiego co przeczyta, da sobie radę, ale… Było jakieś małe ale, które powodowało, że ten email parzył go w palce u rąk. Ostatecznie zdecydował się jednak go otworzyć.








