Chodziła do pracy niechętnie. Każdego dnia rozważała zmianę pracodawcy, kilka razy przeglądała nawet ofert i wysłała dwa CV. Była zła na siebie. Wmanewrowała się w tę idiotyczną sytuację na własne życzenie sprawiając, że nie tylko straciła przyjaciela ale także szacunek do siebie samej.
Na zawsze razem (cz.89)
You May Also Like
Na zawsze razem (cz.88e)
Całe życie dostosowywała się, dopasowywała, naginała i udawała. Calutki czas. Grała głupią, nieświadomą, zagubioną i zadowoloną z tego, co ma-a miała dużo. Miała szanowanego męża, dwóch mniej lub bardziej udanych synów, naprawdę fajne, wnuczki, zastawę Rosenthala, srebrne sztućce, domek letni na mazurach i szacunek społeczny. Była kimś, obracała się w lepszych sferach, nie to co jej rodzice…
You May Also Like
Na zawsze razem (cz.88d)
To nie było nic, czego doświadczył kiedykolwiek. Trzęsienie ziemi, tak by to określił. Choć żył już długo – nigdy nie przypuszczał, że kiedykolwiek poczuje takie zawroty głowy, że będzie miał jeszcze ochotę marzyć i że przestanie zauważać inne kobiety. Znikną – jakby w ogóle nie istniały.
You May Also Like
Dwoje na huśtawce!
Kiedy ma się naście lat szalona miłość jest czymś naturalnym. Prawie jak oddychanie. Nikogo nie dziwi, ze czasem odbiera lub paraliżuje rozum. Nikt nie wydaje się być zaskoczonym, że zatapiasz się w czyiś oczach, a cały świat przestaje nagle istnieć. Kiedy jesteś dojrzały sprawa wygląda już całkiem inaczej. Zakochany – jesteś śmieszny, żałosny lub nierozsądny i pozbawiony wyczucia. Młodym wolno więcej? Mają prawo czuć silniej? Co za bzdura…
You May Also Like
Na zawsze razem (cz.88c)
Maria oczami wyobraźni widziała już swoją świętej pamięci matkę, która patrząc na ten niekontrolowany rozkwit uczuć między nią, a Janem puka się z rozmachem w głowę. Świat nie wybacza kobietom takich historii. W pewnym wieku wypada już tylko szykować się do grobu, albo wiernopoddańczo parzyć meliskę marudnemu mężowi wylegującemu się cały dzień przed telewizorem… Maria widziała to jednak inaczej!
Na zawsze razem (cz. 88b)
Kiedy poznał Karolinę nie sądził, że tak bardzo wpłynie na jego życie i choć tego chciał, nie bronił się wcale – był zdumiony skalą zmian jakie w nim zachodziły. Zanim postanowił, że chce właśnie jej – nie był pewien czy kiedykolwiek spotka osobę, która zainteresuje go tak naprawdę. Od jakiegoś czasu nudziły go przelotne znajomości i nic nie znaczące gadki o pogodzie. Mierziły podchody i gierki.
You May Also Like
Warto doceniać codzienność…
Kilka słów o szczęściu codziennym -upchniętym w zwykłych chwilach…








