Dobrze wiedział, że ją przestraszy. Robił w końcu wszystko by osiągnąć ten efekt. Powiedziała mu odrobinę za dużo. Jak zwykle. Teraz miał ją w garści, ale czy chciał docisnąć mocniej? Czy naprawdę zależało mu żeby skapitulowała?
Na zawsze razem (cz. 30)
Arnold i Spółka (cz. 39)
W poprzedniej części Anna zabrała się za wicie gniazdka czyli szukanie domu, który byłby spełnieniem ich marzeń. Podjęła także nieoczekiwaną decyzję o rezygnacji z pracy i postanowiła wreszcie skupić się na sobie. I wtedy właśnie przypomniało jej się, że przecież Arnold był w posiadaniu, nieotwartych jak dotąd, niebieskich kopert. Postanowiła je odnaleźć!
Kiedy na Twojej drodze staje miłość (cz. 21)
Całe to zamieszanie jakie wywołały odwiedziny Magdy, a potem Julki spowodowały, że zacząłem na serio rozważać możliwość wprowadzenia się do babci Krysi. Byłem wściekły na mamę i Marysię, które usiłowały wpływać na moje życie. Czułem, ze nie mają do tego prawa. Zdawałem sobie jednak sprawę, że dopóki będę mieszkał z nimi w jednym mieszkaniu – nic się nie zmieni.
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 34)
Dzwonił do niej wielokrotnie. Chciał za wszystko przeprosić. Córki uświadomiły mu, że jego zachowanie nie zawsze było eleganckie i właściwe. Było mu żal tego małżeństwa, było mu żal dziewczynek, wspólnych lat i wszystkiego tego, co kiedyś ich łączyło. Postanowił za wszelka cenę wszystko naprawić, ale ona… nie odbierała.
Continue Reading…
Kiedy na Twojej drodze staje miłość (cz. 20)
Ku mojemu zaskoczeniu Tośka wcale nie chciała mi zrobić wbrew, o co przez krótką chwile nawet ją podejrzewałem. Najwyraźniej sama była ciekawa co się dzieje w moim życiu uczuciowym i uznała, że wspólna podróż samochodem pozwoli jej się lepiej rozeznać w sytuacji. Wiedziałą przecież, że ode mnie nie dowie się zbyt wiele. Nie ma to jak wścibska, młodsza siostra!
Na zawsze razem (cz. 28)
Jasne, że napije się z nią kawy. Czemu nie? Tym pytaniem całkowicie zbiła go z tropu. To pytanie było albo jak zimny prysznic, albo jak jasny promień słońca przerywający burze. Nie mógł się zdecydować, co ma myśleć. Jak rozumieć te jej kontrowersyjne wywody w połączeniu z lukrowanym uśmiechem i propozycją wspólnego spędzenia poranka? Tak, była kobietą… Typową. Bez dwóch zdań!
Arnold i Spółka (cz. 36)
W poprzedniej części Anna znowu poczuła się jak wamp. Dzięki Arnoldowi i atencji z jaka ją traktował nabrała pewności siebie i wiary, że jest wyjątkową kobietą skoro TAKI mężczyzna się nią zainteresował i marzy o stworzeniu z nią rodziny. Bo, jak się okazało, Arnold marzył o tym bardziej niż o czymkolwiek innym…







