W poprzedniej części Anna dostała po nosie od losu. Znowu! Nie dość, że zakończyła znajomość z Ewą to jeszcze dowiedziała się od przerażonych rodziców, że ktoś czyha na jej życie. Ta lawina złych wiadomości spowodowała, że nasza dzielna farmaceutka poczuła zwątpienie. Była w potrzasku. Miała pecha…
Arnold i Spółka (cz. 52)
Arnold i Spółka (cz.51)
W poprzedniej części, Anna wbrew Arnoldowi i sobie również, zaprosiła do domu swoją byłą? przyjaciółkę Ewę. Chciała zakończyć tę wieloletnią znajomość raz na zawsze, dając jednak szansę Ewie, by wyjaśniła jej DLACZEGO w szpitalu potraktowała ją w taki sposób!
Arnold i Spółka (cz. 50)
W poprzedniej części Anna zdała sobie sprawę, że musi wziąć się za siebie, bo wypadek i długi pobyt w szpitalu całkowicie rozłożyły ją na czynniki pierwsze, zdewastowały psychicznie, poprzestawiały jej w głowie. Zaczęła wątpić we wszystko. Szukać drugiego dna. Popadać w czarną rozpacz…
Na zawsze razem (cz. 39)
Nawet nie sądziła, że ta decyzja będzie ją aż tyle kosztowała. Miała nadzieję, że kiedy na coś się już w końcu zdecyduje -poczuje ulgę i spokój. Jednak ani jedno, ani drugie nie nadchodziło mimo, że tak bardzo czekała. Zamiast tego dostała w pakiecie całkiem inny zestaw uczuć- rozpoznała rozgoryczenie, złość i poczucie wielkiej przegranej.
Arnold i Spółka (cz. 49)
W poprzedniej części Anna wyszła ze szpitala i trafiła do całkiem nowej rzeczywistości. Arnold zawiózł ją do ich pierwszego, własnego, wspólnego miejsca na ziemi. Do ich świeżo wyremontowanego, pachnącego czystością i wygodnym, a nawet luksusowym życiem, domu!
You May Also Like
Kiedy na Twojej drodze staje miłość (cz. 32)
Całkiem się pogubiłem. Zdałem sobie sprawę z tego, że jestem tak zaabsorbowany sobą, że nawet nie wiem co w domu. Pozapętlałem się w swoich rozterkach sercowych, skupiłem na egzaminach do tego stopnia, że świat wokół przestał dla mnie istnieć.
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 48)
W poprzedniej części Anna wreszcie opuściła mury szpitala. Arnold szykował dla niej jakąś niespodziankę. Jaką? Spodziewała się nowego domu i trochę ją to przerażało, bo całkiem nie wiedziała czego się spodziewać.







