W poprzedniej części Anna mierzyła się ze swoim lękiem. Czuła, że poziom strachu, który osiągnęła przerósł ją, przejął nad nią kontrolę. Postanowiła poważnie porozmawiać z Arnoldem i wypytać go, o bolesną przeszłość, która zdawała się coraz bardziej zazębiać z teraźniejszością…
Arnold i Spółka (cz. 54)
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 53)
Anna zdała sobie sprawę z tego jak wiele szczęścia spotkało ją w ostatnich miesiącach. Uświadomiła sobie również, że za każdy uśmiech, szczęście i radość przyszło jej już zapłacić. Słono. Ta seria niewyjaśnionych wypadków i dziwnych pechów zaczynała przekraczać już punkt alarmowy!
Arnold i Spółka (cz. 52)
W poprzedniej części Anna dostała po nosie od losu. Znowu! Nie dość, że zakończyła znajomość z Ewą to jeszcze dowiedziała się od przerażonych rodziców, że ktoś czyha na jej życie. Ta lawina złych wiadomości spowodowała, że nasza dzielna farmaceutka poczuła zwątpienie. Była w potrzasku. Miała pecha…
Arnold i Spółka (cz.51)
W poprzedniej części, Anna wbrew Arnoldowi i sobie również, zaprosiła do domu swoją byłą? przyjaciółkę Ewę. Chciała zakończyć tę wieloletnią znajomość raz na zawsze, dając jednak szansę Ewie, by wyjaśniła jej DLACZEGO w szpitalu potraktowała ją w taki sposób!
Arnold i Spółka (cz. 50)
W poprzedniej części Anna zdała sobie sprawę, że musi wziąć się za siebie, bo wypadek i długi pobyt w szpitalu całkowicie rozłożyły ją na czynniki pierwsze, zdewastowały psychicznie, poprzestawiały jej w głowie. Zaczęła wątpić we wszystko. Szukać drugiego dna. Popadać w czarną rozpacz…
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 49)
W poprzedniej części Anna wyszła ze szpitala i trafiła do całkiem nowej rzeczywistości. Arnold zawiózł ją do ich pierwszego, własnego, wspólnego miejsca na ziemi. Do ich świeżo wyremontowanego, pachnącego czystością i wygodnym, a nawet luksusowym życiem, domu!
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 48)
W poprzedniej części Anna wreszcie opuściła mury szpitala. Arnold szykował dla niej jakąś niespodziankę. Jaką? Spodziewała się nowego domu i trochę ją to przerażało, bo całkiem nie wiedziała czego się spodziewać.







