Jestem KOBIETĄ. I cieszę się tym. Zwłaszcza odkąd odkryłam SEKRET! Chcesz go poznać?
Na zawsze razem (cz.84)
Zmienił się. Kiedyś nie odpuszczał, teraz coraz większą wartość miał dla niego święty spokój. Gotów był za niego nawet słono zapłacić. Mógł podkulić ogon, zmienić decyzję, zatrzymać niewypowiedziane jeszcze słowa. Mógł zrobić dużo, żeby uniknąć niepotrzebnych nerwów, rozgrzanych do czerwoności awantur czy nawet drobnych sprzeczek.
Na zawsze razem (cz. 83)
Była bombardowana milionem myśli na minutę kwadratową. Jej głowa wypluwała tony wniosków, opinii i wątpliwości. Odpędzała się od tych namolnych przybyszy, ale niezbyt skutecznie. Czy powinna, a może nie, dlaczego, jakim prawem i po co… Nie przypominała sobie, żeby kiedykolwiek wcześniej, podjęcie jakiejś decyzji, przychodziło jej z takim trudem.
Zdziśka zdobywa kolejne szczyty… w konspiracji!
Sama jestem sobie winna. Miesiące, kiedy nie widuję jej twarzą w twarz zawsze usypiają moją czujność. Całkowicie zapominam o jej istnieniu żyjąc nadzieją. Wiarą, że czasy Zdziśkowego gniewu i szaleństwa – minęły bezpowrotnie. I wszystko będzie już NORMALNIE, po ludzku, z życzliwością… I zawsze, kiedy czuję błogostan wynikający z przekonania, że tak będzie już zawsze – Zdziśka się odpala, detonuje i bryzga jadem. Nieoczekiwanie.
Warto docenić własną wrażliwość!
Wrażliwość to siła. Umiejętność patrzenia szerzej i widzenia więcej. To powód do dumy, a nie smutku. To wyróżnienie, a nie kara…
You May Also Like
Na zawsze razem (cz.82c)
Zuzia była coraz pewniejsza, że rodzinny eksperyment wypali. Zdawało jej się, że teraz nic już nie stanie na przeszkodzie budowaniu dobrych relacji między rodzicami. Zarówno mama, jak i tata, sprawiali wrażenie ludzi, którzy wreszcie uporządkowali bałagan w swoich głowach.
Lukrowane opowieści
Nie wierzę w opowieści o dwóch połówkach pomarańczy. O dwójce ludzi, którzy dopełniają, uzupełniają się idealnie.
You May Also Like
Sprawdzony przepis na życie…
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 82b)
Stara i głupia – myślała o sobie pijąc gorącą herbatę i uśmiechając się w myślach do ciepłych jeszcze wspomnień. Było już późno, ale zupełnie nie chciało jej się spać. Czuła niedosyt zmieszany z subtelnymi wyrzutami sumienia, a może lekkim wstydem albo lękiem. Chyba nie potrafiła, na gorąco, nazwać tych uczuć. Zresztą jakie one miały teraz znaczenie. Uczucia. Pojawiają się i znikają w zależności od fazy księżyca. Martwiło ją co innego. Gdyby ktokolwiek dowiedział się o tym, co dzieje się między nią, a Janem – mogłoby być wesoło…
Na zawsze razm (cz.82a)
Nie widział tego. Odkąd odkrył, że Joanna zdradza jego syna nie umiał sobie wyobrazić, że tych dwoje nadal będzie razem. Po jego trupie…










