Czasami tęsknimy za przeszłością, żałujemy niewypowiedzianych słów, utraconej, zaprzepaszczonej szansy lub tego, co mogliśmy zrobić, ale z jakiś powodów zabrakło nam odwagi. Czy warto tęsknić i gonić za czymś co mogło się stać, ale zostało przerwane w pół zdania…?
Lepiej GRZESZYĆ I ŻAŁOWAĆ… czyli słów kilka o TĘSKNOTACH!
Na zawsze razem (cz.98)
Mężczyzna. Jak trudno nim czasami być. Jak ciężko porzucić przekonania wyniesione z domu i usłyszeć samego siebie, pozwolić sobie być kimś, kim jest się w głębi duszy. Kim był On? Czuł się jak niespełna rozumu superbohater thrillera psychologicznego, człowiek o wielu twarzach. Był kochającym, ale nieobecnym, niezbyt zaangażowanym dotąd ojcem, trochę zazdrosnym mężem wielokrotnie łamiącym przysięgę, troskliwym, lecz niezbyt wylewnym synem żyjącym na obrzeżach domu rodzinnego. Był też zaangażowanym, czułym i empatycznym gościem, który nawet w złym nastroju czy w gorszej formie – walczył o swoich pacjentów, do końca. Funkcjonował na styku kilku wykluczających się światów i odmiennych potrzeb. To było cholernie skomplikowane…
You May Also Like
Co się stanie jak zamkniesz oczy…
Podnosi mi ciśnienie lepiej niż mocna kawa, nalewka i sprint w środku nocy mrocznym Ogrodem Saskim. Wściekłość? Nie. Nawet nie agresja. Obojętność!
Taka właśnie jestem – czy ci się to podoba, czy nie!
Pamiętasz chwilę, kiedy powiedziałaś sama do siebie -DOŚĆ TEGO! -Mam to gdzieś, co mnie to wszystko obchodzi? To ich problem! A może ten wielki moment jeszcze przed TOBĄ?
Golden retriever – pies o złotym sercu!
Jednym z istotnych elementów mojego szczęścia jest Beza, sześcioletnia suczka rasy golden retriever. Wyczekana, wytęskniona, wymarzona. Jest spełnieniem moich marzeń o psie pozbawionym agresji, ciepłym, delikatnym i trochę zbizkowanym. Chcesz wiedzieć jaki jest typowy golden retriever?
Na zawsze razem (cz.97c)
Początkowo zupełnie nie radziła sobie z nagłym odejściem Jana, choć gdyby się zastanowić nieco dłużej, nie było ono wcale, ani niespodziewane, ani nawet zaskakujące, było za to całkowicie niewyobrażalne. Sądząc po tym, co głosił jej mąż, że rodzina była siłą, a małżeństwo niemal świętością i po tym, co zwykł mawiać, że to rodzice, oboje rodzice, zapewniają stabilizację i dobry rozwój dzieciom przez całe swoje życie – miała prawo być chyba zdziwiona takim obrotem sprawy. Nasłuchała się tych bredni i uwierzyła. Uwierzyła, psia kość, z całą mocą.
Na zawsze razem (cz.97b)
Była marzycielką jednak jej marzenia były poukładane i posegregowane w porządku alfabetycznym. Rozpisała sobie cele i wymyśliła plan jak realizować je krok, po kroku. Zrobiła to już na początku liceum, teraz tylko kontynuowała to, co rozpoczęła. W najbliższych dniach miały być wyniki olimpiady chemicznej, w której brała udział. Szczerze powiedziawszy spodziewała się sukcesu. Zrobiła wszystko, by go osiągnąć.
Zdradź jak masz na imię, a powiem Ci jaka jesteś „A” cz.2
Dziś obgadujemy Aldonę, Aleksandrę i Alicję:)! Zapraszam do zabawy!
Zdradź jak masz na imię, a powiem Ci jaka jesteś „B” cz.1
Dziś bierzemy na warsztat: Barbarę, Beatę, Bernadetę i Blankę.
Na zawsze razem (cz. 97a)
Od momentu, kiedy wszystko się posypało i niespodziewanie wybuchło, przeszła daleką drogę. Najpierw zaprzeczała faktom, czuła się osaczona przez przerażonych rodziców, by na końcu zrezygnować z próby przekonania i siebie, i ich, że wszystko jest w porządku. Po rozmowie z ojcem rozpadła się na kawałki nie mogąc powstrzymać lawiny łez. Czuła się bezradna, zagubiona, nieszczęśliwa i tak bardzo pragnęła jednocześnie czułości i samotności.










