Byli parą przez dwa lata. To były dwadzieścia cztery najcudowniejsze miesiące jej życia. Sto cztery tygodnie pełne uniesień, marzeń. Siedemset trzydzieści najpiękniejszych dni. Ponad siedemnaście tysięcy godzin wypełnionych myślami o NIM. Aż nagle zupełnie niespodziewanie i nieoczekiwanie przyszedł TEN DZIEŃ…
You May Also Like
Na zawsze razem (cz.89)
Chodziła do pracy niechętnie. Każdego dnia rozważała zmianę pracodawcy, kilka razy przeglądała nawet ofert i wysłała dwa CV. Była zła na siebie. Wmanewrowała się w tę idiotyczną sytuację na własne życzenie sprawiając, że nie tylko straciła przyjaciela ale także szacunek do siebie samej.
Na zawsze razem (cz.88e)
Całe życie dostosowywała się, dopasowywała, naginała i udawała. Calutki czas. Grała głupią, nieświadomą, zagubioną i zadowoloną z tego, co ma-a miała dużo. Miała szanowanego męża, dwóch mniej lub bardziej udanych synów, naprawdę fajne, wnuczki, zastawę Rosenthala, srebrne sztućce, domek letni na mazurach i szacunek społeczny. Była kimś, obracała się w lepszych sferach, nie to co jej rodzice…
Na zawsze razem (cz.88d)
To nie było nic, czego doświadczył kiedykolwiek. Trzęsienie ziemi, tak by to określił. Choć żył już długo – nigdy nie przypuszczał, że kiedykolwiek poczuje takie zawroty głowy, że będzie miał jeszcze ochotę marzyć i że przestanie zauważać inne kobiety. Znikną – jakby w ogóle nie istniały.
Na zawsze razem (cz.88c)
Maria oczami wyobraźni widziała już swoją świętej pamięci matkę, która patrząc na ten niekontrolowany rozkwit uczuć między nią, a Janem puka się z rozmachem w głowę. Świat nie wybacza kobietom takich historii. W pewnym wieku wypada już tylko szykować się do grobu, albo wiernopoddańczo parzyć meliskę marudnemu mężowi wylegującemu się cały dzień przed telewizorem… Maria widziała to jednak inaczej!
Na zawsze razem (cz. 88b)
Kiedy poznał Karolinę nie sądził, że tak bardzo wpłynie na jego życie i choć tego chciał, nie bronił się wcale – był zdumiony skalą zmian jakie w nim zachodziły. Zanim postanowił, że chce właśnie jej – nie był pewien czy kiedykolwiek spotka osobę, która zainteresuje go tak naprawdę. Od jakiegoś czasu nudziły go przelotne znajomości i nic nie znaczące gadki o pogodzie. Mierziły podchody i gierki.
Warto doceniać codzienność…
Kilka słów o szczęściu codziennym -upchniętym w zwykłych chwilach…
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 88a)
Babcia zawsze powtarzała, że mężczyznom nigdy nie powinno się mówić całej prawdy, bo i po co im taka wiedza. Karolina zastanawiała się jaki to miało mieć sens. Po co ukrywać coś przed kimś, kogo się kocha? Ona wolała grać w otwarte karty, milczeniem pomijała jedynie sprawy, które był dla niej zbyt bolesne, by rozprawiać o nich w niewłaściwym momencie.
You May Also Like
Czy TO naprawdę ma ZWIĄZEK?
Jaki jest związek między miłością a bladą cerą, przebarwieniami, opadającymi kącikami ust, zmarszczkami mimicznymi i tak dalej… A jest?
Rzeczywistość utkana ze zwiewnych marzeń!
Oczami wyobraźni ZAWSZE widziałam to tak- ja, mąż i dziecko. Jedno. Może dwoje w porywach. Chłopiec i dziewczynka. Ewentualnie jakiś pies czy kot żeby dziecko (opcjonalnie dzieci) uczyło się odpowiedzialności za istotę żywą. Miał być Maciuś. I być może Halinka.










