Dzieciństwo kojarzy się wielu osobom z czasem kompletnej beztroski, skakania w kałużach, wspinania po drzewach, grania w chińczyka i oglądania dobranocek. Mnie kojarzy się z czymś innym. Z marzeniem o byciu ptakiem i poszybowaniu hen, hen…
Opowiadanie o zwykłej, szarej miłości. O miłości prawdziwej…
Jestem normalną, przeciętną kobietą. Na oko nikim szczególnym. Sto procent normy w normie, a może nawet nieco poniżej. Metr sześćdziesiąt dwa w kapeluszu, pięćdziesiąt trzy kilogramy wagi. Ani chuda, ani gruba. O ziemistej, bladej cerze ukraszonej piegami. Patrzącą na świat błękitnymi oczami z domieszką zieleni. Z małym szerokim nosem, wydatnymi kośćmi policzkowymi i całkiem sporymi ustami. To ja.
You May Also Like
Ty jakaś nieudana jesteś…
Outsiderka, zawsze z boku, dziwadło, niemowa, niemota, odszczepieniec. Tak o mnie mówiono w szkole. Byłam zawsze sama. Z boku. Bez wsparcia. Dziewczyny szydziły z tego, że jestem tak kiepsko ubrana, że mam stale ten sam plecak i przechodzony płaszcz i jeszcze na dodatek… kuję. Znaczy jestem gorsza, bo poza nauką nie mam nic. A chłopaki? Nie istniałam dla nich, nie zwracali na mnie uwagi. Byłam dla nich przezroczysta. Koleżanka z klasy powiedziała mi kiedyś, bez wyraźniej przyczyny, że jestem „jakaś nieudana”… i chyba rzeczywiście byłam.
You May Also Like
TERE, FERE, BUM! I kropka!
Podobno życie zaczyna się po czterdziestce?! Dzieci już nie są tak małe, doświadczenie zawodowe niezłe, świadomość swoich mocnych i słabych stron też zacna. Prawdziwe życie zaczyna się po czterdziestce? Sprawdzę, pomyślałam któregoś dnia wieczorem. Sprawdzę czym prędzej.
A co jeśli kiedyś nie odbierze telefonu?
Przedwiośnie. Czas piękny i trudny. Złaknieni słońca wystawiamy blade twarze ku niebu. Zaglądamy w chmury i czujemy jak wiatr głaszczę nas po policzku. Ośnieża nasze zlodowaciałe zimą lica… A co jeśli to znak?
Pewnego dnia w Gdańsku…
Kiedy skończy się czterdzieści kilka lat, dorobi się domu, syna i drzewa czasem człowiekowi odbija. Nie na żarty…Continue Reading…
Sprawdź czy Ty też cierpisz na SYNDROM PONIEDZIAŁKU?!
Pierwsza dzisiejsza myśl, zaraz po przebudzeniu, dotyczyła pracy? A może po prostu wraz z niedzielą pojawia Ci się trudny do opanowania stres przed zbliżającym się poniedziałkiem i nawałem spraw? Na własne życzenie skracasz sobie dwudniowy weekend o pół, a chwila niedzielnego relaksu zostaje zniweczona za sprawą upiornych, pracowych wspominek. Jeśli tak, może także Ciebie dopadł syndrom poniedziałku?
„Coś jest nie tak z moim wzrokiem. Jakoś nie widzę siebie w pracy.” Teddy Bergerson
Cudownie być KOBIETĄ czyli 15 powodów do radości!
Cieszę się, że obsadzono mnie w roli kobiety. Może nie jest ona najłatwiejsza, ale potrafi sprawić wiele radości. Towarzyszy jej ogrom zmian, niespodziewanych zwrotów akcji, multum emocji i wzruszeń i cała fura miłości. Oto dlaczego jeszcze fajnie być KOBIETĄ!
Moja SuperMOC – Jestem JEDYNACZKĄ!
Jedynaczka to egoistka, egocentryczka, sobek. Nie umie się dzielić, myśli tylko o sobie i nie ma empatii za grosz. Do tego rozpieszczona jak dziadowski bicz i samolubna! Tak się mówi o takich jak ja. O kobietach obdarzonych SuperMocą. SuperMocą jedynaczki!
Raz, dwa, trzy – w zegarmistrza bawisz się TY! Z soboty na niedzielę – kręć!
Dwa razy do roku mamy (jeszcze!) niepowtarzalną szansę zabawienia się we Władców Czasu. W naszych rękach godziny, minuty i sekundy. W naszym władaniu, pokrętła i trybiki przemijania. W najbliższy weekend znowu możemy poszaleć. Tym razem kręcimy wstecz:-)!










