Rogata dusza – to o nim. Baran jest uparty, krnąbrny i tak długo będzie trykał swoimi małymi różkami, aż wytryka to, co chce…
RYBY – flirt z horoskopem z przymrużeniem oka
Niektórym wydaje się, że tak łatwo ją złowić. Albo, że jak jest złota to na bank spełni życzenia. Oj, można się trochę zdziwić…
Continue Reading…
WODNIK – flirt z horoskopem z przymrużeniem oka
Rozpoczynam subiektywny przegląd i opis znaków zodiaku. Zacznę od mojego ULUBIONEGO 🙂 czyli od Wodnika. Zapraszam do lektury i dzielenia się swoimi wrażeniami dotyczącymi cech szczególnych osób urodzonych pod znakiem WODNIKA;-)! Oczywiście będzie trochę mało poważnie, w sam raz na poprawę humoru! Będzie EgoFriendly:-).
Continue Reading…
Arnold i Spółka (cz. 8)
W poprzedniej części Anna oddała wreszcie znaleziony portfel. Odkryła też, że Arnold nie tylko jest uroczy, ale także umie czarować!
You May Also Like
„Mały Książe” – i wszystko jasne!
Nie mam w zwyczaju wielokrotnego czytania jednaj książki. W tym przypadku miało być „jak zwykle”. Na szczęście, nie udało się!
Arnold i Spółka (cz.7)
W poprzedniej części uczciwa farmaceutka postanowiła oddać cenne znalezisko. Zbyt mocno gryzło ją sumienie i zbyt wiele miała obiekcji, by wcielić w życie swój niecny plan złowienia nieznajomego mężczyzny na… jego własny portfel. Była w końcu farmaceutką, a nie wędkarzem!
Pracujące soboty i dwuzmianowość – prognozy dla uczniów niektórych szkół średnich w Warszawie
Jak podaje „Rzeczpospolita” w związku z reformą edukacji, a co za tym idzie kumulacją roczników w 2019 roku, warszawski ratusz rozważa czy nie przedłużyć tygodnia nauki szkolonej o sobotę. Miałoby to nieco rozładować tłok w najbardziej obleganych warszawskich liceach.
Arnold i Spółka (część 6)
W poprzedniej części uczciwa, bądź co bądź, farmaceutka napisała ogłoszenie o znalezionym portfelu. Przygnębiona nie mogła spać. Postanowiła zamknąć etap Arnolda, zanim go na dobre otworzyła…
You May Also Like
Nastolataka – jak ją zrozumieć i jak pomóc…
Każdy z nas miał kiedyś naście lat. Dobrze pamiętamy (prawda?) jaki to był czas. Siłowania się ze sobą (i z rodzicami). Odkrywania siebie, a czasem jazdy bez trzymanki. Pierwsze i kolejne miłości, eksperymenty, głupoty i poważne troski przejaskrawione burzą hormonalną…
Arnold i Spółka (część 5)
W poprzedniej części rozsądna zazwyczaj farmaceutka oszalała na punkcie zakatarzonego nieznajomego, któremu sprzedawała leki. Znalazłszy jego portfel postanowiła, niczym Ariadna-od nitki do kłębka- trafić na tajemniczego Arnolda. Kiedy przemyciła portfel do domu i już, już miała go przejrzeć nagle zrozumiała, że robi źle i natychmiast postanowiła naprawić błąd.










