Słowo -dziękuję często nie może przejść nam przez gardło, albo nie przyjdzie nawet do głowy. Teraz warto jednak zmienić ten obyczaj i podziękować. Wszystkim razem i każdemu z osobna. Ludziom, którzy niosą pomoc ryzykując własne życie. Stoją na posterunku mimo wszystko. Ale nie tylko im. Także tym, którzy oddają krew, prowadzą sklepy, dowożą nam zakupy, patrolują ulice…
DZIĘKUJĘ! W czasach koronawirusa warto być wdzięcznym!
Pejzaż z koronawirusem w tle czyli świat stanął na głowie!
Warszawa, miasto spełnionych marzeń, wielkich nadziei, setek szans i obłędnych przegranych. Pulsujące serce Polski. Miejsce, gdzie się biegnie, pędzi, goni czas. Rozpędzona i rozgrzana do czerwoności aglomeracja w której żyje ponad 2 miliony mieszkańców. I nagle -trach. Jakby ktoś zaciągnął hamulec ręczny przy pełnej prędkości. Z dnia na dzień, z chwili na chwilę, to tętniące życiem miasto nagle się zatrzymało. Niespodziewanie. Wbrew przypuszczeniom. Straciło rozpęd i popadło w dygot. Odrętwienie.
Stan wyjątkowy 2020 czyli między paniką a zdrowym rozsądkiem!
Epidemia koronawirusa rozlała się na cały świat krzyżując w jednej chwili wszystkie nasze plany, komplikując rzeczywistość i odwracając uwagę od spraw, które do tej pory zdawały się być najważniejsze.
Opowiadanie o zwykłej, szarej miłości. O miłości prawdziwej…
Jestem normalną, przeciętną kobietą. Na oko nikim szczególnym. Sto procent normy w normie, a może nawet nieco poniżej. Metr sześćdziesiąt dwa w kapeluszu, pięćdziesiąt trzy kilogramy wagi. Ani chuda, ani gruba. O ziemistej, bladej cerze ukraszonej piegami. Patrzącą na świat błękitnymi oczami z domieszką zieleni. Z małym szerokim nosem, wydatnymi kośćmi policzkowymi i całkiem sporymi ustami. To ja.
Ty jakaś nieudana jesteś…
Outsiderka, zawsze z boku, dziwadło, niemowa, niemota, odszczepieniec. Tak o mnie mówiono w szkole. Byłam zawsze sama. Z boku. Bez wsparcia. Dziewczyny szydziły z tego, że jestem tak kiepsko ubrana, że mam stale ten sam plecak i przechodzony płaszcz i jeszcze na dodatek… kuję. Znaczy jestem gorsza, bo poza nauką nie mam nic. A chłopaki? Nie istniałam dla nich, nie zwracali na mnie uwagi. Byłam dla nich przezroczysta. Koleżanka z klasy powiedziała mi kiedyś, bez wyraźniej przyczyny, że jestem „jakaś nieudana”… i chyba rzeczywiście byłam.
You May Also Like
Jak (NIE) być PRZYKŁADNĄ żoną i matką! Wybór należy do ciebie!
Wokół nas każdego dnia krąży miliard osób, które mają dla nas gotowy IDEALNY plan albo najlepsza z możliwych receptę! Masz dwa wyjścia – posłuchać i się zastosować lub zrobić całkiem po swojemu. Co wybierasz?
Wyszłam z mody. Zaraz wracam?
W pewnym momencie zauważyłam z nieukrywanym zaskoczeniem, że zanikam. Totalnie, nagle i niespodziewanie. Z dnia na dzień niemal. Przestaję być zauważana. Nie rzucam się w oczy mimo, że nadal przecież jestem. W pełni swojej kobiecości, w kwiecie wieku, w kobiecym rozkwicie!
Czego warto nauczyć sie od dzieci?!
Małe dzieci nie kalkulują, nie kombinują pod górkę. Są autentyczne, pełne radości życia i wiary w siebie. Mówią, co myślą i okazują emocje bez zaciągania hamulca rozsądku. Są bardzo sobą. Są Ego. Upadają i wstają, robią wszystko wielokrotnie – aż do skutku. Potrafią cieszyć się życiem i głośno śmiać. Warto czasem przypomnieć sobie jak to było być dzieckiem. Może uda się nawet przemycić parę zachwycających dziecięcych zachowań do świata poważnych dorosłych? Naprawdę warto!
TERE, FERE, BUM! I kropka!
Podobno życie zaczyna się po czterdziestce?! Dzieci już nie są tak małe, doświadczenie zawodowe niezłe, świadomość swoich mocnych i słabych stron też zacna. Prawdziwe życie zaczyna się po czterdziestce? Sprawdzę, pomyślałam któregoś dnia wieczorem. Sprawdzę czym prędzej.
Być OFFLINE czyli nowa miara LUKSUSU! ***WYLOGUJ SIĘ!
Wiesz ile wart jest spokój? Jak smakuje cisza? Czym jest kompletna ciemność? Czy pamiętasz kiedy ostatnio udało ci się wyswobodzić z wszechobecnych szpon SIECI i poczuć WOLNOŚĆ? A może czujesz, że czas ci umyka nie wiadomo jak i kiedy? Że brakuje sensu i głębi? Dobrze Ci radzę – WYLOGUJ się! Zrób to dla siebie.










