Matka Joanny dobrze pamiętała jacy ONI byli szczęśliwi. Zdawało jej się, że to było całkiem nie tak dawno. Kilka lat wstecz. On za nią biegał choć pozorował opieszałość i usiłował sprawiać wrażenie niezbyt zaangażowanego. Jednak śledził każdy jej ruch i czytał w myślach. Ona stawiała mu opór, ale bardzo na siłę. Jakby chcąc przekonać samą siebie, że umie bez niego żyć. Że umie mu się oprzeć.
Na zawsze razem (cz. 50b)
Moja SuperMOC – Jestem JEDYNACZKĄ!
Jedynaczka to egoistka, egocentryczka, sobek. Nie umie się dzielić, myśli tylko o sobie i nie ma empatii za grosz. Do tego rozpieszczona jak dziadowski bicz i samolubna! Tak się mówi o takich jak ja. O kobietach obdarzonych SuperMocą. SuperMocą jedynaczki!
I znowu ta MITYCZNA – WOLNA SOBOTA!
Mówisz – SOBOTA i myślisz – LUZ! Wyśpisz się za wszystkie czasy, zrobisz sobie domowe spa, spędzisz czas na miłych pogaduszkach z najbliższymi, pójdziesz do kina, wreszcie skończysz czytać książkę i pomedytujesz. Tak wygląda TWOJA sobota? Naprawdę?!
Na zawsze razem (cz. 50a)
Ojca potrącił samochód, ale wcześniej nie wrócił na noc. Matka, wprawdzie spała we własnym łóżku, ale zaraz po wyjściu z domu zniknęła bez wieści choć nie wspominała, że gdzieś się wybiera. Nie odbierała telefonu, nie było jej w pracy. Słuch o niej zaginął. Starsza córka Igora i Joanny- Karolina czuła, że ta cała sytuacja między rodzicami nabrzmiała już do takiego stopnia, że zaraz coś niechybnie wybuchnie. Czuła zresztą, że sama jest na granicy wybuchu.
You May Also Like
Dla wszystkich SPRAGNIONYCH MIŁOŚCI
Jest nieoczywista, wielowymiarowa, różnobarwna, wymyka się schematom. Czasem prowadzi do piekła, a czasem otwiera bramy nieba.
Na zawsze razem (cz. 50)
Szczerze powiedziawszy zupełnie nie miała teraz nastroju na powrót do rzeczywistości, którą byłaby rozmowa telefoniczna. Zerknęła na wyświetlacz -numer był jej nie znany. – Nic pilnego pomyślała wyłączając wibracje w telefonie. Oddzwoni popołudniu. W końcu nie musi być na wyciągnięcie ręki, przecież może mieć pilną pracę.
Jak WRESZCIE SIĘ GO POZBYĆ:-)?
Jesteście razem kilka miesięcy, parę lat, dekadę, albo i więcej – to nie ma znaczenia. Ważne, że chwilami drażni cię niemiłosiernie. Gryzie jak wełniany sweter, przeszkadza jak głośna impreza w mieszkaniu obok! No czasem strasznie działa Ci na nerwy. Potrafi wkurzyć tak, jak nikt inny. Jest w tym prawdziwym mistrzem świata. Gdyby tylko za to nagradzali – miałby cała półkę pucharów! Zastanawiasz się co zrobić, żeby wykurzyć go ze swojego życia, albo mu je histerycznie skomplikować, nadpsuć, nadgryźć i podkręcić:-)?! Oto kilka sprawdzonych sposobów na to, by wszystkiego mu się odechciało!
Raz, dwa, trzy – w zegarmistrza bawisz się TY! Z soboty na niedzielę – kręć!
Dwa razy do roku mamy (jeszcze!) niepowtarzalną szansę zabawienia się we Władców Czasu. W naszych rękach godziny, minuty i sekundy. W naszym władaniu, pokrętła i trybiki przemijania. W najbliższy weekend znowu możemy poszaleć. Tym razem kręcimy wstecz:-)!
KOBIECOŚĆ! O Kobiecości bez różowych okularów!
Kobiecość ma wiele twarzy. Jaka jest moja twarz kobiecości? A jakie są Wasze twarze?
Na zawsze razem (cz. 49)
Zawsze uważał, że to człowiek jest kowalem swojego losu i to on decyduje o biegu wydarzeń. Wkurzało go zwalanie swoich niepowodzeń na pecha albo fatum. Czuł, że to on kieruje tym, co się dzieje. Ma w dłoni kierownicę, zmienia biegi, przyśpiesza, zatrzymuje pojazd, kiedy uzna za stosowne. Długo mu się to sprawdzało. Pierwszy raz poczuł słabość tej teorii gdy zaczął mu się sypać związek z Joanną. Czuł, że jednak stracił kontrolę i coś się dzieje poza nim.










