Dramaty, choroby, kataklizmy przytrafiają się innym -nie nam. Zdarzają się gdzieś obok, z boku, albo na drugim krańcu półkuli. Żyjemy w przekonaniu, że zmasowany atak kosmitów nas nie dotyczy. Że uda nam się przejść przez życie nie obijając emocji, nie dotykając dna rozpaczy, omijając rafy…
Przerwana lekcja muzyki…
You May Also Like
Póki śmierć nas nie rozłączy…
Śmierć jest niewyobrażalna. I nie prowadzi dyskusji. Nie negocjuje. Gasi światło kiedy uzna to za stosowne zostawiając ciemność i cierpienie. Koniec. Kropka.
Dziś Wszystkich Świętych, jutro Zaduszki pokłońmy się wspomnieniom, utulmy żal i pomyślmy ciepło, o tych, którzy dali nam tak wiele, którzy będą żyli w nas do końca naszych dni.
Na zawsze razem (cz. 74)
Cudowny był ten wieczór, który płynnym ruchem zamienił się w blady świt. Rozmawiał z Joanną jak niegdyś, bez odgrywania scen i aktorskich woltyżerek słownych. Było normalnie, zwyczajnie, zabawnie. Snuli plany, śmiali się, a nawet odrobine sprzeczali- to było bardzo obiecujące. Była dla ich nadzieja.
You May Also Like
Na zawsze razem (cz.73)
Skończyli dzień grubo po czwartej. Wcześniej piła wino i rozmawiała z mężem jak kiedyś, na luzie, pogodnie z nadzieją na lepsze jutro i dobre dziś. Kilka razy rozbawił ją nawet na całego, odprężyła się. Nie była tylko pewna czy to zasługa sporej ilości wina czy Igora. A może jednego i drugiego? Zresztą czy to ważne…
Na zawsze razem (cz.72)
Mieli być razem na dobre i na złe. Na zawsze. On miał stać za nią murem, a ona miała wspierać go niezależnie od wszystkiego. I chyba przez moment nawet im się to udawało. Teraz chciał żeby to powróciło. Gotów był zakasać rękawy i zrobić remanent w małżeństwie tym bardziej, że czuł dobrą wolę Joanny.
Na zawsze razem (cz.71)
Karolina wyprowadziła ją z równowagi. Zirytowało ją to, że myśli wyłącznie o sobie, a przecież dobrze wie jaka jest sytuacja. Widzi jak walczą o to małżeństwo, a mimo tego stawia warunki i urządza sceny. Nie rozumiała starszej córki i nie zamierzała przejmować się jej humorami. Zwykle dopasowywała się do rodzinnej układanki. Teraz nie zamierzała.
You May Also Like
Na zawsze razem (70b)
Kiedy Karolina wybiegła z domu trzaskając drzwiami Zuza zamarła. Przez chwilę rozważała nawet, że poleci za siostrą, ale bała się, że zostanie przez nią odtrącona, wyśmiana. Że Karola każe jej iść do diabła. Ostatnie miesiące był trudne dla nich obu. Ta chora sytuacja z jednej strony zbliżyła je do siebie, a z drugiej oddaliła. No może gdyby nie Kuba…
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 70a1)
Była wycieńczona psychicznie, całkowicie rozstrojona i pogubiona, ale dobrze wiedziała czego nie chce. Nie chciała dalszych zmian. Nie chciała dojazdów, domu z ogrodem. Pragnęła wolności, a nie klatki. I miała w nosie to, co o tym myśleli wszyscy wokół.
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 70a)
Tego było już za wiele. Kłopoty w szkole, burzliwa miłość, ciągła zawierucha w domu i niepewność, która towarzyszyła jej niemal na każdym kroku. Jeśli jeszcze dodać młodszą siostrę dla której stała się ostatnią deską ratunku, wszystko zaczynało wyglądać niemal abstrakcyjnie. Tyle problemów i tyle trudnych decyzji. Zbyt wiele jak na głowę jednej, drobnej i bardzo zagubionej nastolatki.
You May Also Like
Mój mąż ZAZDROŚNIK
Najpierw wszyscy mi go zazdrościli. Był, na pierwszy rzut oka, idealny. Mężczyzna marzeń i snów. Opiekuńczy, czuły i uważny. Przystojny, szarmancki i pełen pomysłów. Dopiero po jakimś czasie odkryłam jego drugą twarz. Twarz szczelnie ukrytą przed światem…










