Chwilę zastanawiał się co powinien zrobić. Czy to dobry pomysł żeby do niej dzwonić, kiedy ewidentnie szuka samotności? Postanowił jednak zaryzykować. Kolejny zresztą raz, ostatnimi czasy…
Na zawsze razem (cz.78)
Na zawsze razem (cz.77)
Rozczarowało ją zachowanie matki. Poczuła się odtrącona, nie pierwszy zresztą raz. Miała nadzieję, że tym razem uda jej się dogadać z Karoliną. To również nie wypaliło. Porażka na całej linii, na każdym niemal kroku. Co jeszcze ją spotka, kto jej jeszcze dowali, zastawiała się ciągnąc za sobą suczydło po śródmiejskich uliczkach.
Na zawsze razem (cz.76a)
Wydarzenia ostatnich tygodni całkowicie rozregulowały jego świat zmieniając wszystko. Zaczął mieć problemy z zasypianiem, ze wstawaniem też było pod górkę. Brakowało mu motywacji. Stracił chęć do czegokolwiek. Chodził struty, nie mógł znaleźć sobie miejsca i wszytko do irytowało. Potrafił wściec się bez powodu, a nawet podnieść głos na swoich pracowników, co właściwie chyba nigdy wcześniej mu się nie zdarzało. Nawet kiedy rozwodził się z Moniką – wtedy radził sobie jakby lepiej.
You May Also Like
Na zawsze razem (cz.76)
Otwierając tę wiadomość kilkukrotnie cofał rękę zastanawiając się czy oby nie lepiej byłoby ją jednak po prostu skasować. Niby był przekonany, że niezależnie od wszystkiego co przeczyta, da sobie radę, ale… Było jakieś małe ale, które powodowało, że ten email parzył go w palce u rąk. Ostatecznie zdecydował się jednak go otworzyć.
You May Also Like
Na zawsze razem (75b)
Wrócił do domu nad ranem doskonale zdając sobie sprawę z tego, co go czeka. Ojciec nie znosił takich niespodzianek. Zanim Kuba zaczął studia uprzedził go, że dopóki mieszka w jego domu ma się dostosować się do reguł w nim panujących.
Na zawsze razem (cz.75a)
Babcia była świetna. Nie oceniała, nie dociekała, po prostu akceptowała, a to że miała własne zdanie i zasady? Karolinie to odpowiadało. Jasne reguły były czymś, co pomagało przetrwać. Co dawało oparcie. Gdyby dodać do tego jeszcze racuchy, sernik i kaczkę z jabłkami -byłoby niemal idealnie. Babcia była kimś, z kim od zawsze umiała się dogadać.
You May Also Like
Na zawsze razem (cz.75)
Poranek, mimo wyczerpania i zmęczenia był słoneczny i obiecujący. Zrobiły sobie z Zuzką puszyste omlety na śniadanie, wypiły sok ze świeżo wyciskanych pomarańczy. Przeprosiła młodszą córkę, za to, że ostatnio była nieobecna i oschła. Obiecała, że postara sie wszystko zmienić.
Na zawsze razem (cz. 74)
Cudowny był ten wieczór, który płynnym ruchem zamienił się w blady świt. Rozmawiał z Joanną jak niegdyś, bez odgrywania scen i aktorskich woltyżerek słownych. Było normalnie, zwyczajnie, zabawnie. Snuli plany, śmiali się, a nawet odrobine sprzeczali- to było bardzo obiecujące. Była dla ich nadzieja.
You May Also Like
Na zawsze razem (cz.73)
Skończyli dzień grubo po czwartej. Wcześniej piła wino i rozmawiała z mężem jak kiedyś, na luzie, pogodnie z nadzieją na lepsze jutro i dobre dziś. Kilka razy rozbawił ją nawet na całego, odprężyła się. Nie była tylko pewna czy to zasługa sporej ilości wina czy Igora. A może jednego i drugiego? Zresztą czy to ważne…
Na zawsze razem (cz.72)
Mieli być razem na dobre i na złe. Na zawsze. On miał stać za nią murem, a ona miała wspierać go niezależnie od wszystkiego. I chyba przez moment nawet im się to udawało. Teraz chciał żeby to powróciło. Gotów był zakasać rękawy i zrobić remanent w małżeństwie tym bardziej, że czuł dobrą wolę Joanny.










