Facet, który zasmakował w zdradach jest jak przyczajony tygrys, ukryty smok. Nigdy nie wiadomo kiedy znowu zgłodnieje i wybierze się na polowanie. Przecież nie może umrzeć z głodu! To niedopuszczalne…
You May Also Like
Zaimpregnowana luksusem!
Dzieciństwo odciska się na naszej duszy niczym znak stempla. Żeby nieco zetrzeć tusz jakim nas oznaczono za młodu trzeba sobie najpierw zdać sprawę, że jesteśmy wytatuowani. Wewnętrznie. Całkiem skutecznie. Starcie boli. Starcie ze sobą to najcięższa walka. Jesteśmy trudnymi przeciwnikami dla nas samych. Najtrudniejszymi.
You May Also Like
Tylko WSPOMNIENIE…
Jak się okazało coś, co połączyło nas na chwilę- ciągnęło się za nami niczym cień o którym nie można było nijak zapomnieć. Ta młodzieńcza fascynacja przysypana kurzem – nadal była silna i pełna cichych nadziei choć tliła się tysiące kilometrów od siebie, pod grubą warstwą codzienności.
Bo koniec to często… nowy początek
Kiedy rozstałam się z Arturem myślałam, że nic dobrego mnie już nie spotka. Miałam 38 lat, solidny kredyt na mieszkanie, pierwsze siwe włosy, kilka kilogramów nadwagi i całkiem spore zmarszczki mimiczne. On pakował swoje rzeczy do walizek, a ja przyglądałam mu się z boku zastanawiając dlaczego tak się to wszystko potoczyło. Dlaczego, nagle, po piętnastu wspólnych, wydawałoby się szczęśliwych, latach on postanowił układać swoje życie od nowa. Nie byłam dość dobra, za mało o siebie dbałam, a może wszystko przez to ciągłe zmęczenie? Obwiniałam się i wmawiałam samej sobie, że do niczego się już nie nadaje, że bez niego jestem nic niewarta. Gdybym namówiła go na ślub, może tak łatwo by mnie nie zostawił? Może by walczył? Dlaczego zawsze robiłam to, co on chciał – myślałam przygnębiona.Continue Reading…
You May Also Like
Ja, przyszła teściowa…
Zawsze myślałam, że synowie wybierają sobie żony na podobieństwo matek. Może nie byłam chodzącym ideałem, ale o dom zawsze dbałam. Mąż i syn chodzili w czystych, uprasowanych ubraniach, gotowałam zdrowo i codziennie, a i w mieszkaniu było posprzątane. Dbałam o to, żeby każdy z nich miał czas na swoje przyjemności, na swój rozwój.
You May Also Like
O mężczyźnie, który spadł mi z nieba!
W pewnym wieku człowiek przestaje wierzyć, że jeszcze coś mu się od losu należy, że coś go jeszcze spotka. Tym bardziej coś takiego jak płomienny romans…
You May Also Like
To ja – POTWORNA kobieta, czyli czego MATCE nie wolno?!
Zacznijmy od tego, że nigdy nie chciałam mieć dzieci. Wiedział o tym cały świat. ON też. Nie robiłam z tego tajemnicy. Nie ukrywałam przed nikim. Dla mnie to nie było żadne zagadnienie. Nie lubiłam dzieci, wkurzały mnie. Były wrzaskliwe, ryczały bez powodu i całkowicie zagarniały świat swoich rodziców. Nie, bobas nie był na moje nerwy! Bez dwóch zdań!
You May Also Like
Nie zawsze da się cofnąć czas…
Byli parą przez dwa lata. To były dwadzieścia cztery najcudowniejsze miesiące jej życia. Sto cztery tygodnie pełne uniesień, marzeń. Siedemset trzydzieści najpiękniejszych dni. Ponad siedemnaście tysięcy godzin wypełnionych myślami o NIM. Aż nagle zupełnie niespodziewanie i nieoczekiwanie przyszedł TEN DZIEŃ…
Dwoje na huśtawce!
Kiedy ma się naście lat szalona miłość jest czymś naturalnym. Prawie jak oddychanie. Nikogo nie dziwi, ze czasem odbiera lub paraliżuje rozum. Nikt nie wydaje się być zaskoczonym, że zatapiasz się w czyiś oczach, a cały świat przestaje nagle istnieć. Kiedy jesteś dojrzały sprawa wygląda już całkiem inaczej. Zakochany – jesteś śmieszny, żałosny lub nierozsądny i pozbawiony wyczucia. Młodym wolno więcej? Mają prawo czuć silniej? Co za bzdura…
You May Also Like
Rzeczywistość utkana ze zwiewnych marzeń!
Oczami wyobraźni ZAWSZE widziałam to tak- ja, mąż i dziecko. Jedno. Może dwoje w porywach. Chłopiec i dziewczynka. Ewentualnie jakiś pies czy kot żeby dziecko (opcjonalnie dzieci) uczyło się odpowiedzialności za istotę żywą. Miał być Maciuś. I być może Halinka.










