Dzieciństwo kojarzy się wielu osobom z czasem kompletnej beztroski, skakania w kałużach, wspinania po drzewach, grania w chińczyka i oglądania dobranocek. Mnie kojarzy się z czymś innym. Z marzeniem o byciu ptakiem i poszybowaniu hen, hen…
You May Also Like
Mój mały chłopiec w końcu dorósł (cz.1/2)
Urodził się malutki, drobniutki i wątły. Dostał pięć punktów w skali agpar – położna, która się nami opiekowała powiedziała mi, że to cud. Cud, że wyszliśmy z tego oboje. Poród trwał długo i był pełen nieoczekiwanych zwrotów akcji, a Mikołaj przyszedł na świat siny i zmęczony. Po wyjściu ze szpitala musiałam całkowicie przemeblować swoje życie dostosowując je do rytmu rehabilitacji, konsultacji lekarskich i potrzeb mojego słabowitego synka. Początkowo każdy jego oddech zdawał mi się być cennym darem. Każdy płacz powodem do lęku. Każdy katarek sygnałem alarmowym. Potem doszły jeszcze przypadłości natury psychicznej. Nie było łatwo, oj nie. Jednak udało się. Po latach walki wyszliśmy na prostą. A teraz to…
Opowiadanie o zwykłej, szarej miłości. O miłości prawdziwej…
Jestem normalną, przeciętną kobietą. Na oko nikim szczególnym. Sto procent normy w normie, a może nawet nieco poniżej. Metr sześćdziesiąt dwa w kapeluszu, pięćdziesiąt trzy kilogramy wagi. Ani chuda, ani gruba. O ziemistej, bladej cerze ukraszonej piegami. Patrzącą na świat błękitnymi oczami z domieszką zieleni. Z małym szerokim nosem, wydatnymi kośćmi policzkowymi i całkiem sporymi ustami. To ja.
Ty jakaś nieudana jesteś…
Outsiderka, zawsze z boku, dziwadło, niemowa, niemota, odszczepieniec. Tak o mnie mówiono w szkole. Byłam zawsze sama. Z boku. Bez wsparcia. Dziewczyny szydziły z tego, że jestem tak kiepsko ubrana, że mam stale ten sam plecak i przechodzony płaszcz i jeszcze na dodatek… kuję. Znaczy jestem gorsza, bo poza nauką nie mam nic. A chłopaki? Nie istniałam dla nich, nie zwracali na mnie uwagi. Byłam dla nich przezroczysta. Koleżanka z klasy powiedziała mi kiedyś, bez wyraźniej przyczyny, że jestem „jakaś nieudana”… i chyba rzeczywiście byłam.
You May Also Like
Wyszłam z mody. Zaraz wracam?
W pewnym momencie zauważyłam z nieukrywanym zaskoczeniem, że zanikam. Totalnie, nagle i niespodziewanie. Z dnia na dzień niemal. Przestaję być zauważana. Nie rzucam się w oczy mimo, że nadal przecież jestem. W pełni swojej kobiecości, w kwiecie wieku, w kobiecym rozkwicie!
You May Also Like
TERE, FERE, BUM! I kropka!
Podobno życie zaczyna się po czterdziestce?! Dzieci już nie są tak małe, doświadczenie zawodowe niezłe, świadomość swoich mocnych i słabych stron też zacna. Prawdziwe życie zaczyna się po czterdziestce? Sprawdzę, pomyślałam któregoś dnia wieczorem. Sprawdzę czym prędzej.
A co jeśli kiedyś nie odbierze telefonu?
Przedwiośnie. Czas piękny i trudny. Złaknieni słońca wystawiamy blade twarze ku niebu. Zaglądamy w chmury i czujemy jak wiatr głaszczę nas po policzku. Ośnieża nasze zlodowaciałe zimą lica… A co jeśli to znak?







