Znowu puściły jej nerwy. Nie mogła uwierzyć, że on naprawdę mógł się posunąć do takiego zachowania. Oskarżył ją, przy dziewczynkach, że blokuje fantastyczną przygodę właściwie dla zasady i własnej wygody. Kaprysu. Naopowiadał jakiś farmazonów i stworzył wizję raju, a potem kazał decydować. Głosować jak w wyborach. Pełna demokracja. Naprawdę?! To był cios poniżej pasa!
Na zawsze razem (cz. 31)
Arnold i Spółka (cz. 40)
W poprzedniej części Anna uświadomiła sobie, że wreszcie, bez cienia wątpliwości, odnalazła szczęście. Poczuła, że właśnie jest we właściwym miejscu i z właściwym człowiekiem na dodatek pogodzona i zaprzyjaźniona ze sobą!
Tramwaj zwany podążaniem…
Czyli KOMUNIKACJA PUBLICZNA (społeczna?) na WYSOKIM POZIOMIE – rozważania marudnego obserwatora…
Kiedy na Twojej drodze staje miłość (cz. 22)
Już od progu przywitała mnie uśmiechnięta babcia. W mieszkaniu unosił się zapach szarlotki z cynamonem, w tle sączyła się leniwie jakaś prehistoryczna muzyczka z patefonu. Przekraczając próg mieszkania babci Krysi wstępowało się do całkiem innego świata. Na ścianach wisiały obrazy w ciężkich ramach, kilimy i fotografie w kolorze sepii. Wszędzie było bardzo dużo książek i płyt gramofonowych. Do tego zabytkowe, drewniane meble, ogromna sofa, okrągły stół, rzeźbione krzesła i koronkowe firanki. Filiżanki zamiast kubków. Brakowało za to telewizora i komputera. Nie było nawet WiFi.
Kocham CIĘ ŻYCIE! Trwaj!
Zachłystuję się Tobą. Wystawiam twarz do słońca, chłonę szum wiatru i napawam się śpiewem ptaków. Staram się zapamiętać jak najwięcej. Jakby na zapas. Łapczywie i zachłannie.
Na zawsze razem (cz. 30)
Dobrze wiedział, że ją przestraszy. Robił w końcu wszystko by osiągnąć ten efekt. Powiedziała mu odrobinę za dużo. Jak zwykle. Teraz miał ją w garści, ale czy chciał docisnąć mocniej? Czy naprawdę zależało mu żeby skapitulowała?
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 39)
W poprzedniej części Anna zabrała się za wicie gniazdka czyli szukanie domu, który byłby spełnieniem ich marzeń. Podjęła także nieoczekiwaną decyzję o rezygnacji z pracy i postanowiła wreszcie skupić się na sobie. I wtedy właśnie przypomniało jej się, że przecież Arnold był w posiadaniu, nieotwartych jak dotąd, niebieskich kopert. Postanowiła je odnaleźć!
Burzowe poranki, chłodne wieczory… Czasem wszystko się zmienia!
Zmiany, jedyny pewnik w życiu. No jeszcze poza tym, że kiedyś te zmiany ustaną raz na zawsze. Ale to też będzie zmiana. Na dobre. A może na złe? W każdym razie kolejna…
Kiedy na Twojej drodze staje miłość (cz. 21)
Całe to zamieszanie jakie wywołały odwiedziny Magdy, a potem Julki spowodowały, że zacząłem na serio rozważać możliwość wprowadzenia się do babci Krysi. Byłem wściekły na mamę i Marysię, które usiłowały wpływać na moje życie. Czułem, ze nie mają do tego prawa. Zdawałem sobie jednak sprawę, że dopóki będę mieszkał z nimi w jednym mieszkaniu – nic się nie zmieni.
Jak oswoić CZARNE MYŚLI i ubrać je w UŚMIECH?
Zastanawiałeś się kiedyś czego CI trzeba żeby rozjaśnić myśli, parsknąć śmiechem, zataczać się z tego śmiechu, rżeć (mało elegancko!) albo może tylko uśmiechnąć się subtelnie pod nosem? Nie? A może warto?! Odrobina słońca w duszy potrafi zmienić cały nasz świat!










