Ojciec pożyczył mi samochód żebym szybciej do niej dotarł. Powiedziałem mu, że muszę jej pomóc, bo stało się coś złego – byłem tego bardziej niż pewien. Tata nie dopytywał kim jest ta ONA i co też mogło jej się przytrafić. Dał mi kluczyki, dokumenty i nawet nie upomniał żebym jechał ostrożnie.
Kiedy na Twojej drodze staje miłość (cz. 7)
Byłem zadowolony. Chyba jednak sam się oszukiwałem, że nie wiem czego chcę. Chciałem być z Julią, mieć ją obok, dotykać, czuć. Magda była tylko wypełniaczem pustki, uroczym, niedostępnym, ale jednak wypełniaczem. Magda miała to, czego trochę brakowało Julce – umiała być twierdzą, którą trzeba było zdobyć. Zawsze to ceniłem u dziewczyn. Zawsze. Do czasu kiedy nie poznałem Mademoiselle.
Kiedy na Twojej drodze staje miłość (cz. 6)
Było przeraźliwie zimno, ale nie czułem tego. Tuż przed imprezą poczułem za to strach. Zacząłem się znowu zastanawiać po co ja tam idę i czego oczekuję. Wiedziałem, że niezależnie od tego, co się tam wydarzy i tak nie będzie to mnie cieszyło. A jeśli będzie, to nie na długo, krótką chwilę. Tyko do czasu pojawienia się wątpliwości. Ostatnio bardzo słabo odczytywałem swoje potrzeby. To chyba nadmiar nauki tak namącił mi w głowie.
Kiedy na Twojej drodze staje miłość! (cz. 5)
Czy chciałem zabierać Magdę na imprezę u Zuzy, raczej nie. Bardziej niż czegokolwiek innego pragnąłem pójść tam sam. Bez obstawy. Magda nigdy nie chodziła na spotkania towarzyskie. Zwykle zaszywała się w domu, pomagała mamie i zakuwała. Miała aspiracje i cel. Skąd więc nagle ta paląca potrzeba żeby iść ze mną na tą domówkę?! Akurat na tą…
Arnold i Spółka (cz. 14)
W poprzedniej części zrezygnowana aptekarka postanowiła nabrać dystansu do rzeczywistości i trochę odpocząć. Niespodziewanie przyszedł jej z pomocą właściciel apteki – magister Kowalski proponując urlop.
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 13)
W poprzedniej części Anna z góry radości spadła do przełęczy smutku. Dobrze zapowiadający się wieczór zmienił się, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, z festynu śmiechu w fajerwerki smutnych wspomnień. Nasza ulubiona farmaceutka straciła wiarę w to, że los się do niej uśmiechnął.
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 12)
W poprzedniej części zakochana po uszy Anna całkowicie zapadła się w świat pachnący Arnoldem. Nie spała, nie jadła, nie myślała. Czekała spotkania, liczyła dni, godziny, minuty i sekundy…
Arnold i Spółka (cz. 11)
W poprzedniej części Anna wreszcie spotkała się z Arnoldem. Zjedli razem kolację w fajnej restauracji, a Arnold nie szczędził swojej farmaceutce komplementów i słów uznania. Wygada na to, że portfel połączył dwie pokrewne dusze z całkiem innych światów…
Arnold i Spółka (cz. 9)
W poprzedniej części farmaceutka Anna wcieliła w życie swój plan uwiedzenia nieznajomego poznanego dzięki portfelowi. Przez kilka dni żyła jak w transie przekonana, że wreszcie los jej sprzyja!
Arnold i Spółka (cz. 8)
W poprzedniej części Anna oddała wreszcie znaleziony portfel. Odkryła też, że Arnold nie tylko jest uroczy, ale także umie czarować!










