Miała prawie piętnaście lat. Zdawało jej się, że to całkiem dużo. W każdym razie dostatecznie dużo żeby mieć więcej swobody i móc dokonywać własnych wyborów. Koleżanki od dawna prowadzały się z chłopakami i imprezowały po całości -piły, paliły, klęły i zachowywały się wyzywająco. Ona zawsze była rozsądna, aż za rozsądna. Rozsądna za cenę przyjaźni z innymi dziewczynami, które uważały ją za nudziarę i kujonkę. Uczyła się, uprawiała sport i czasem, na chwilę, wpadała na domówki, które jednak zwykle bardzo ją nudziły. Na jednej z nich poznała brata kumpeli. Starszego brata. I o te parę lat zrobił się raban…
Na zawsze razem (cz.58a)
Mówią, że jestem bezwzględna – czyli MODLISZKA w akcji!
Nie znoszę innych kobiet. Drażnią mnie, działają na nerwy. Napuszone, pretensjonalne i stale niezadowolone bezustannie tylko kłapią dziobem i chwalą się tym, co mają ubarwiając rzeczywistość. I jeszcze te romantyczne zdjęcia na facebooku, zachody słońca, kolacyjki z mężem i dzieci, które są mistrzami świata we wszystkim.
Na zawsze razem (cz.56)
Przeżył zawał, został uratowany, więc powinien się cieszyć. Może nie od razu skakać do góry (no nie w jego stanie!), ale jednak czuć radość. W końcu wygrał drugie życie! Ileż razy sam mówił swoim pacjentom jak wiele mieli szczęścia i że to znak, by zmienić przyzwyczajenia, priorytety, dietę i całą resztę. Zmienić, bo jak nie – znowu trafią na stół operacyjny. On tymczasem zastanawiał się czy w ogóle ma jeszcze serce? Zaczynał w to wątpić…
Zawsze chciałam więcej…
Odkąd odkryłam swoją kobiecość zrozumiałam, że nie chcę zadowolić się byle czym. Byle kim. Szukałam, selekcjonowałam, wybierałam. Mój mężczyzna miał sprostać wyśrubowanym oczekiwaniom, co nie było proste, ale byłam przekonana, że w końcu znajdę takiego, który mnie nie rozczaruje. Który zasłuży na mnie. Który mnie rozbroi!
Na zawsze razem (cz.53)
Była całkowicie zdruzgotana. Poturbowana psychicznie, poplątana emocjonalnie i wyczerpana fizycznie. Miała wrażenie, że wszystko ją boli. Od głowy poprzez serce na stopach skończywszy. Sytuacja z którą przyszło jej się zmierzyć, była nie tylko zaskakująca i nieszablonowa, ale również dramatyczna. Było w niej tyle nieprzewidywalności, niejasności, że obawiała postradania zmysłów w najlepszym wypadku.
You May Also Like
Na zawsze razem (52 c)
Od dłuższego czasu zastanawiała się co tu jest grane. Pozornie spokojny dom zamienił się w jakieś pole minowe. Ku zaskoczeniu odkryła, że właściwie jedynym jej wsparciem jest teraz starsza siostra. Mama była jakby nieobecna, tata od dawna jakby nie grał z nimi w jednej drużynie. A teraz jeszcze to…
Na zawsze razem (52 b)
Kuba. Kolejny podrozdział tej historii. Ktoś, kto włączył się do niej nagle i niespodziewanie mieszając w sercu Karoliny, starszej córki Joanny i Igora. Włączył się entuzjastycznie i bez cienia wątpliwości dając jej wsparcie i poczucie, że ma kogoś, komu może powiedzieć wszystko. Chcąc, nie chcąc dodała go do tej skomplikowanej opowieści rodzinnej!
Na zawsze razem (cz. 52)
No i co ona miała z nim zrobić? Najchętniej wysłałaby go teraz w kosmos. Może by mu się tam spodobało i postanowiłby nie wracać? Była już koszmarnie zmęczona tymi przepychankami. Tym bardziej, że powoli na dobre znikał z jej serca. Stawał się coraz bardziej obcy i obojętny…
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 51)
Życie wymykało mu się spod kontroli. Każdego dnia bardziej. Wpakowali go do tej karetki na siłę mimo, że mówił, że jest lekarzem i sam sobie poradzi. Mimo, ze mówił, że za chwilę ma przeprowadzić operację ratująca życie innego człowieka. Ratownik medyczny, który się nim zajął nie zamierzał odpuszczać. Wzruszył tylko ramionami i stwierdził, że o tym czy wszystko z nim ok zdecyduje inny lekarz, po badaniach w szpitalu, a operacji i tak nie przeprowadzi w tym stanie. Spacyfikował go, wcisnął na jeżdżące łóżko i ruszyli. Na sygnale.
You May Also Like
Na zawsze razem cz. (50d)
Od lat patrzył na tę piękną kobietę schowaną w cieniu swojego brata i zastanawiał się kiedy to coś wybuchnie. Bo, że wybuchnie był bardziej niż pewien.










