W poprzedniej części Arnold zjawił się u Anny nieproszony. Wprowadził straszny zamęt w życie poukładanej farmaceutki. Wywrócił je do góry nogami. Przemeblował…
Arnold i Spółka (cz. 15)
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 14)
W poprzedniej części zrezygnowana aptekarka postanowiła nabrać dystansu do rzeczywistości i trochę odpocząć. Niespodziewanie przyszedł jej z pomocą właściciel apteki – magister Kowalski proponując urlop.
Arnold i Spółka (cz. 13)
W poprzedniej części Anna z góry radości spadła do przełęczy smutku. Dobrze zapowiadający się wieczór zmienił się, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, z festynu śmiechu w fajerwerki smutnych wspomnień. Nasza ulubiona farmaceutka straciła wiarę w to, że los się do niej uśmiechnął.
Arnold i Spółka (cz. 12)
W poprzedniej części zakochana po uszy Anna całkowicie zapadła się w świat pachnący Arnoldem. Nie spała, nie jadła, nie myślała. Czekała spotkania, liczyła dni, godziny, minuty i sekundy…
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 11)
W poprzedniej części Anna wreszcie spotkała się z Arnoldem. Zjedli razem kolację w fajnej restauracji, a Arnold nie szczędził swojej farmaceutce komplementów i słów uznania. Wygada na to, że portfel połączył dwie pokrewne dusze z całkiem innych światów…
Arnold i Spółka (cz. 10)
W poprzedniej części oszalała ze szczęścia farmaceutka Anna wreszcie wybrała się na randkę dziękczynną z właścicielem zgubionego/znalezionego portfela, Arnoldem. Co z tego wyniknie?
Continue Reading…
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 9)
W poprzedniej części farmaceutka Anna wcieliła w życie swój plan uwiedzenia nieznajomego poznanego dzięki portfelowi. Przez kilka dni żyła jak w transie przekonana, że wreszcie los jej sprzyja!
You May Also Like
Nic nie jest nam dane na zawsze!
Buntujemy się, wściekamy, stajemy okoniem. Chcemy tego, tamtego. To jest nie po naszej myśli, a tamto doprowadza nas do szału. Tupiemy nogą wrzeszczymy, walczymy, przepychamy się łokciami. Stale zapominamy jacy jesteśmy łatwopalni. Jak strasznie kruche bywa życie. Jak zaskakujące pisze scenariusze. Jak z dnia na dzień zabiera nam kogoś lub coś nie pytając się wcale czy może. Nie biorąc pod uwagę naszego zdania.
„Bije zegar godziny, my wtedy mawiamy -„jak ten czas szybko mija. A to my mijamy”.” S Jachowicz
Na zawsze razem (cz. 5)
Kiedy powiedział, że musi coś jej powiedzieć poczuła nagłe ukłucie serca, lęk. Nie, nie była upojnie szczęśliwa w tym małżeństwie, ale nie wyobrażała sobie życia bez niego. Miał swoje wady ale miał także zalety. Nie był z cała pewnością idealny, ale w ideały nie wierzyła od dawna.
Arnold i Spółka (cz. 8)
W poprzedniej części Anna oddała wreszcie znaleziony portfel. Odkryła też, że Arnold nie tylko jest uroczy, ale także umie czarować!










