To niespodziewane spotkanie z Julką całkowicie mnie rozstroiło. Czułem, że teraz wstarczy jeden pojednawczy telefon żeby wszystko wróciło do stanu sprzed smsa. Byłem tego bardziej niż pewien. Była zakochana. Nadal nie umiała o mnie zapomnieć. Tylko po co robiła ten cały cyrk? Po co mną manipulowała? Chyba się trochę przeliczyła.
You May Also Like
Kiedy na Twojej drodze staje miłość (cz. 24)
Z nikim właściwie nie rozmawiałem o Julce, Magdzie i całym tym zamieszaniu. Aż do tej chwili nie czułem wcale takiej potrzeby. Poza tym nie lubiłem kiedy ktoś wywierał na mnie presję, a temat ten niezwykle ciekawił zarówno moją mamę, jak i siostry. Wszystkie trzy usiłowały drążyć. jakby czekały tylko na właściwy moment żeby czegoś się dowiedzieć. Ileż razy słyszałem pytania o moje relacje z obiema dziewczynami. Wkurzało mnie to.
Arnold i Spółka (cz. 41)
W poprzedniej części Anna zaczęła robić generalne porządki w swoim życiu i właśnie chciała postawić kropkę nad i. Napisała wypowiedzenie, zdecydowała się zrobić badania, bo szykowała się do kosmicznych zmian – i uzbrojona po zęby w uśmiech wsiadła do samochodu żeby zapiąć wszystko na ostatni guzik. Dzień był słoneczny, droga pusta i malownicza – wśród drzew. Nagle urwał jej się film. Wszystko zniknęło.
Jak być sobą, czyli PŁYN POD PRĄD!
Po czterdziestce powinnyśmy powoli zacząć tetryczeć, wyciszać ekscytację życiową. Zapomnieć o pasjach w trosce o zdrowie, założyć przydeptane papucie i czekać co przyszykowała dla nas los. Po pięćdziesiątce wypada tylko wypatrywać wnuków i z rozrzewnieniem rozpamiętywać minione lata. Po sześćdziesiątce trzeba zapisać się na kurs robótek ręcznych i w oparach absurdu i wśród wrzasków wnuków, którzy zdążyli nam wejść na głowę, dziergać ciepłe czapki dla całej rodziny. Po siedemdziesiątce musowo należy zaprzestać farbowania włosów, kupić ciepłe skarpety i prawić kazania oraz wykłady młodym i niedoświadczonym członkom rodziny… i nie tylko. Po osiemdziesiątce trzeba wszystko to zintensyfikować. Pasują Ci takie scenariusze? A może wybierasz MODĘ NA SIEBIE?! Jak być sobą? Przeczytaj.Continue Reading…
Kiedy na twojej drodze staje miłość (cz. 23)
Julia ze mną zerwała. Nie miała odwagi żeby powiedzieć mi to wprost -wysłała jedynie lakonicznego smsa. Trudno powiedzieć co czułem. Z całą pewnością byłem zaskoczony. Trochę zdezorientowany? Czułem, że coś straciłem, ale nie przychodziło mi nawet do głowy, że to na zawsze. Byłem pewien, że Julka wróci do mnie. Wiedziałem, że bardzo mnie kocha i zależy jej. Czułem, że teraz postanowiła przytrzeć mi nosa.
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 40)
W poprzedniej części Anna uświadomiła sobie, że wreszcie, bez cienia wątpliwości, odnalazła szczęście. Poczuła, że właśnie jest we właściwym miejscu i z właściwym człowiekiem na dodatek pogodzona i zaprzyjaźniona ze sobą!
You May Also Like
Kiedy na Twojej drodze staje miłość (cz. 22)
Już od progu przywitała mnie uśmiechnięta babcia. W mieszkaniu unosił się zapach szarlotki z cynamonem, w tle sączyła się leniwie jakaś prehistoryczna muzyczka z patefonu. Przekraczając próg mieszkania babci Krysi wstępowało się do całkiem innego świata. Na ścianach wisiały obrazy w ciężkich ramach, kilimy i fotografie w kolorze sepii. Wszędzie było bardzo dużo książek i płyt gramofonowych. Do tego zabytkowe, drewniane meble, ogromna sofa, okrągły stół, rzeźbione krzesła i koronkowe firanki. Filiżanki zamiast kubków. Brakowało za to telewizora i komputera. Nie było nawet WiFi.
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 39)
W poprzedniej części Anna zabrała się za wicie gniazdka czyli szukanie domu, który byłby spełnieniem ich marzeń. Podjęła także nieoczekiwaną decyzję o rezygnacji z pracy i postanowiła wreszcie skupić się na sobie. I wtedy właśnie przypomniało jej się, że przecież Arnold był w posiadaniu, nieotwartych jak dotąd, niebieskich kopert. Postanowiła je odnaleźć!
You May Also Like
Burzowe poranki, chłodne wieczory… Czasem wszystko się zmienia!
Zmiany, jedyny pewnik w życiu. No jeszcze poza tym, że kiedyś te zmiany ustaną raz na zawsze. Ale to też będzie zmiana. Na dobre. A może na złe? W każdym razie kolejna…
Kiedy na Twojej drodze staje miłość (cz. 21)
Całe to zamieszanie jakie wywołały odwiedziny Magdy, a potem Julki spowodowały, że zacząłem na serio rozważać możliwość wprowadzenia się do babci Krysi. Byłem wściekły na mamę i Marysię, które usiłowały wpływać na moje życie. Czułem, ze nie mają do tego prawa. Zdawałem sobie jednak sprawę, że dopóki będę mieszkał z nimi w jednym mieszkaniu – nic się nie zmieni.










