Oczami wyobraźni ZAWSZE widziałam to tak- ja, mąż i dziecko. Jedno. Może dwoje w porywach. Chłopiec i dziewczynka. Ewentualnie jakiś pies czy kot żeby dziecko (opcjonalnie dzieci) uczyło się odpowiedzialności za istotę żywą. Miał być Maciuś. I być może Halinka.
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 88)
Dopiął sprawy związane z przeprowadzką, odbył poważna rozmowę z szefem kliniki w której pracował ustalając wiążący termin powrotu do pracy i zaplanował harmonogram załatwiania pozostałych formalności niezbędnych do zamknięcia etapu zmiany miejsca życia. Był bardzo zadowolony. W tak krótkim czasie – zrobił tak wiele.
You May Also Like
Przyjaciółka prosto od serca!
Ja to mam farta. Jedna na milion, normalnie. Bo TAKA przyjaźń się nie zdarza. Nie każdy może mieć kogoś przed kim nie trzeba niczego ukrywać, ściemniać, udawać!
Na zawsze razem (87a)
Ten pierwszy dzień wspólnej pracy był niefortunny i nie wróżył niczego dobrego. W ich relacje wkradła się dziwna obcość, brak zaufania i szczelnie ukrywany żal. Paweł cały czas pilnował się, by nie odkryć prawdziwych uczuć i emocji. Liczył, że wszystko jakoś się ułoży jednak z każdym dniem było coraz trudniej.
Na zawsze razem (cz. 87)
Była kompletnie skołowana i rozdarta między tym, czego naprawdę pragnęła, a decyzjami, które podejmowała. A czego pragnęła? To było dla niej samej zagadką, bo zmieniało się w zależności od chwili, pogody i sytuacji. Chciała mieć wszystko. To było dziecinne.
Na zawsze razem (86a)
Długo czekał na ten dzień. Tak bardzo pragnął ją zobaczyć, zamienić kilka słów, wyjaśnić, ustalić, wziąć w ramiona. Śniła mu się, myślał o niej bezustannie. Nie umiał zapomnieć. I nie chciał.
Do trzech razy sztuka…
Sztuka. Grana zwykle na deskach teatralnych. Czasem w teatrze telewizji. Zdarzają się niezłe sztuki i kompletne klapy. Ja miałam szczęście. Trafiłam na trzy genialne widowiska. Każde było monodramem – czyli grał ją tylko jeden aktor. Za to jak grał…
Na zawsze razem (cz. 86)
Wszystko układało się tak, jak sobie tego życzył. Proszę, wystarczyło, że zmienił podejście do świata, a świat odpłacił mu się tym samym. Był zadowolony z siebie, dumny z córek i zachwycony żoną. Jakby jego życie odzyskało właściwy kierunek i nabrało przyjaznego tempa. Powoli zaczynał odzyskiwać kontrolę nad swoim światem. Był tego bardziej niż pewien.
You May Also Like
Na zawsze razem (cz.85)
Wróciła do pracy, ale zanim to nastąpiło wreszcie ustaliła z mężem który dom kupują. I była rozdygotana, bo zawaliła po całości. I była zadowolona, bo miała powody. Szczególnie dlatego, że udało jej się namówić Karolinę żeby choć w weekendy mieszkała razem z nimi. Nie odbyło się jednak bez twardych negocjacji.
Continue Reading…
You May Also Like
JESTEM KOBIETĄ – mam swoje sekrety!
Jestem KOBIETĄ. I cieszę się tym. Zwłaszcza odkąd odkryłam SEKRET! Chcesz go poznać?










