Szczerze powiedziawszy zupełnie nie miała teraz nastroju na powrót do rzeczywistości, którą byłaby rozmowa telefoniczna. Zerknęła na wyświetlacz -numer był jej nie znany. – Nic pilnego pomyślała wyłączając wibracje w telefonie. Oddzwoni popołudniu. W końcu nie musi być na wyciągnięcie ręki, przecież może mieć pilną pracę.
Na zawsze razem (cz. 50)
You May Also Like
Jak WRESZCIE SIĘ GO POZBYĆ:-)?
Jesteście razem kilka miesięcy, parę lat, dekadę, albo i więcej – to nie ma znaczenia. Ważne, że chwilami drażni cię niemiłosiernie. Gryzie jak wełniany sweter, przeszkadza jak głośna impreza w mieszkaniu obok! No czasem strasznie działa Ci na nerwy. Potrafi wkurzyć tak, jak nikt inny. Jest w tym prawdziwym mistrzem świata. Gdyby tylko za to nagradzali – miałby cała półkę pucharów! Zastanawiasz się co zrobić, żeby wykurzyć go ze swojego życia, albo mu je histerycznie skomplikować, nadpsuć, nadgryźć i podkręcić:-)?! Oto kilka sprawdzonych sposobów na to, by wszystkiego mu się odechciało!
KOBIECOŚĆ! O Kobiecości bez różowych okularów!
Kobiecość ma wiele twarzy. Jaka jest moja twarz kobiecości? A jakie są Wasze twarze?
Na zawsze razem (cz. 49)
Zawsze uważał, że to człowiek jest kowalem swojego losu i to on decyduje o biegu wydarzeń. Wkurzało go zwalanie swoich niepowodzeń na pecha albo fatum. Czuł, że to on kieruje tym, co się dzieje. Ma w dłoni kierownicę, zmienia biegi, przyśpiesza, zatrzymuje pojazd, kiedy uzna za stosowne. Długo mu się to sprawdzało. Pierwszy raz poczuł słabość tej teorii gdy zaczął mu się sypać związek z Joanną. Czuł, że jednak stracił kontrolę i coś się dzieje poza nim.
Arnold i Spółka (cz. 69)
W poprzedniej części Anna złamała swoje postanowienie decydując się sprawdzić poczytę i ewentualnie przeczytać emaila od Ewy. Chciała dać jej szanse wyjaśnić i ostatecznie zamknąć tę znajomość. Raz na zawsze.
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 70)
W poprzedniej części Anna stawiła czoło emailowi od Ewy i znalazła pomysł na siebie. I nie tylko na siebie…
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 48)
Czuła, że jej siła woli stopniała pod naporem gorących uczuć. Powoli, ale systematycznie traciła kontrolę nad sobą i swoim życiem. Emocje wygrywały z rozsądkiem panosząc się niemiłosiernie!
Arnold i Spółka (cz. 68)
W poprzedniej części Anna zdecydowała się napisać pożegnalny list do Ewy. Chciała raz na zawsze zakończyć tę znajomość. Postawić kropkę nad „i”.
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 67)
W poprzedniej części Anna poznała kilka przykrych faktów dotyczących swojej byłej i chyba jedynej prawdziwej, jak do tej pory, przyjaciółki. To nie były fajne wiadomości…
Na zawsze razem (cz. 47)
Obudził się z silnym bólem głowy. Wczoraj najwyraźniej przeholował z alkoholem i nie tylko z tym zresztą. Nie żałował jednak. Niczego. Nie miał ani grama poczucia winy, ani ułamka wyrzutów sumienia.










