Przeprowadzka, odejście z pracy, rozstanie rodziców, rozpacz starszej córki i brak kontaktu z młodszą – trochę tego było. Doszła jeszcze teściowa na karku i ciągła obecność Jakuba – chłopaka Karoliny. W tle majaczył jej własny ojciec, usiłujący przekonać wszystkich, że u niego w porządku, mąż, który mimo, całkiem niedawno przebytego zawału, musiał mierzyć się z ciągle nowymi kłopotami i Piotr balansujący na krawędzi. Miotający się między powrotem do nałogu, a życiem w kompletnej trzeźwości…
Na zawsze razem (cz.93)
Na zawsze razem (cz.92)
Po pokonaniu miliarda przeciwności wreszcie doprowadził przeprowadzkę do końca. Przeprowadził się jednak nie tylko on z dziewczynami. Ku zaskoczeniu niemal całej rodziny miejsce zamieszkania zmienił także jego ojciec, i ku rozpaczy Karoliny łamiąc daną obietnicę, matka Joanny. To był trudny i dziwny czas. Bieg zdarzeń sprawił, że przedefiniował swoje podejście do wielu spraw…
Na zawsze razem (91d)
Piotr – młodszy brat Igora zawsze był z boku. Nieakceptowany, żyjący wedle swoich reguł i własnego planu. Miał zostać lekarzem, ale nie wyszło, więc był, w oczach ojca przynajmniej, nikim. Nadwrażliwym wykolejeńcem, bez hartu ducha i woli walki. Tak właśnie się czuł przez znaczną część życia, które udało mu się poukładać także dzięki życzliwej pomocy Joanny. Zdołał się podźwignąć, pozbierać, spotkać właściwą kobietę i kiedy wydawało mu się, że życiowe sztormy daleko za nim – zadzwoniła do niego rozszlochana matka znowu wprowadzając zamęt.
Na zawsze razem (cz.91c)
Czuła, że ta historia z Marią dobrze się dla niej nie skończy. Widziała przecież, że tym razem jej mąż nawet nie silił się żeby udawać, że wszystko jest ok. Od kilku tygodni, pod pretekstem duchoty, przestał dzielić z nią sypialnię. To nie zdarzyło się nigdy wcześniej. NIGDY! Początkowo sądziła, że na kanapie pośpi kilka nocy i wróci, ale była w błędzie. Zadomowił się tam na stałe. To był jakiś koniec. Kres czegoś. Bała się tego, co mogło nastąpić. Bardzo się bała, ale nie starczało jej odwagi by zapytać go wprost.
Na zawsze razem (cz. 91b)
Od kilu tygodni jego żona była nieswoja. Zastanawiał się czy aby znowu nie powróciła do zgubnego nawyku przegrzebywania jego telefon. Kiedyś robiła to regularnie, wiedział o tym doskonale, ale miał to gdzieś, bo nigdy nie niosło za sobą żadnych konsekwencji. Jeśli robi to znowu, jej problem. Odnotował, że Barbara wyraźnie spochmurniała, posmutniała i zgubiła uśmiech. Zdawało mu się nawet kilka razy, że chciała coś powiedzieć, ale kończyła zanim zaczęła, a on nie naciskał, nie dopytywał. Jak zwykle brakowało jej charakteru, co tradycyjnie było mu na rękę.
You May Also Like
Na zawsze razem (cz.91a)
Nigdy nie miała wszystkiego, czego pragnęła i szczerze powiedziawszy myślała, że to błogosławieństwo. Życie wypełnione po brzegi spełnionymi marzeniami – byłoby chyba nieznośne i nużące. Ceniła, to co udało jej się uchwycić, albo wywalczyć. Ceniła i mocno trzymała w garści wiedząc, że na kolejne zrealizowane przez życie kaprysy może przyjść jej długo czekać.
Na zawsze razem (cz.91)
Wierzyła, że świat będzie miał takie kolory w jakie go ubierze. Może nie tyle wierzyła, ile bardzo pragnęła wierzyć i zaklinała los każdego dnia. Jak wszyscy, miała swoje problemy, o których nie wiedział nikt poza nią. Boksowała się ze sobą nie mogąc wymyślić nic mądrego. Całkiem sprawnie za to tworzyła tematy zastępcze i z całych sił angażowała się w ostatnie prace wykończeniowe domu choć szczerze powiedziawszy całkowicie przestały sprawiać jej przyjemność.
Na zawsze razem (90a)
Chciał tego. Pragnął zmiany i to już, natychmiast. Czuł, że nie ma tyle czasu, co kiedyś i żałował każdej minuty spędzonej z dala od Marii. Gotów był wyjść z domu z jedną walizką i zostawić Basi wszystko, żeby tylko wreszcie się od niej uwolnić. Jak się z tym czuł? Trochę było mu wstyd, ale z drugiej strony było przyciąganie pozaziemskie i słońce tak gorące, że nie mógł im się oprzeć. Była ekscytacja, zachwyt i porozumienie dusz. Było szczęście. Szczęście za którym gonił całe życie.
Na zawsze razem (cz.90)
Nie umiał przestać o tym myśleć i nie miał pojęcia co zrobić. Żal mu było matki, gdyby ta afera wyszła na światło dzienne. Po ojcu mógł spodziewać się takiego zachowania, ale po Marii? Co im odbiło, zastanawiał się i nie znajdował odpowiedzi. Był rozczarowany, rozżalony i całkowicie zdegustowany.
You May Also Like
Na zawsze razem (cz.89)
Chodziła do pracy niechętnie. Każdego dnia rozważała zmianę pracodawcy, kilka razy przeglądała nawet ofert i wysłała dwa CV. Była zła na siebie. Wmanewrowała się w tę idiotyczną sytuację na własne życzenie sprawiając, że nie tylko straciła przyjaciela ale także szacunek do siebie samej.










