Mieli być razem na dobre i na złe. Na zawsze. On miał stać za nią murem, a ona miała wspierać go niezależnie od wszystkiego. I chyba przez moment nawet im się to udawało. Teraz chciał żeby to powróciło. Gotów był zakasać rękawy i zrobić remanent w małżeństwie tym bardziej, że czuł dobrą wolę Joanny.
Na zawsze razem (cz.72)
You May Also Like
Na zawsze razem (cz.71)
Karolina wyprowadziła ją z równowagi. Zirytowało ją to, że myśli wyłącznie o sobie, a przecież dobrze wie jaka jest sytuacja. Widzi jak walczą o to małżeństwo, a mimo tego stawia warunki i urządza sceny. Nie rozumiała starszej córki i nie zamierzała przejmować się jej humorami. Zwykle dopasowywała się do rodzinnej układanki. Teraz nie zamierzała.
Na zawsze razem (70b)
Kiedy Karolina wybiegła z domu trzaskając drzwiami Zuza zamarła. Przez chwilę rozważała nawet, że poleci za siostrą, ale bała się, że zostanie przez nią odtrącona, wyśmiana. Że Karola każe jej iść do diabła. Ostatnie miesiące był trudne dla nich obu. Ta chora sytuacja z jednej strony zbliżyła je do siebie, a z drugiej oddaliła. No może gdyby nie Kuba…
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 70a1)
Była wycieńczona psychicznie, całkowicie rozstrojona i pogubiona, ale dobrze wiedziała czego nie chce. Nie chciała dalszych zmian. Nie chciała dojazdów, domu z ogrodem. Pragnęła wolności, a nie klatki. I miała w nosie to, co o tym myśleli wszyscy wokół.
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 70a)
Tego było już za wiele. Kłopoty w szkole, burzliwa miłość, ciągła zawierucha w domu i niepewność, która towarzyszyła jej niemal na każdym kroku. Jeśli jeszcze dodać młodszą siostrę dla której stała się ostatnią deską ratunku, wszystko zaczynało wyglądać niemal abstrakcyjnie. Tyle problemów i tyle trudnych decyzji. Zbyt wiele jak na głowę jednej, drobnej i bardzo zagubionej nastolatki.
Na zawsze razem (cz. 70)
Nie wierzył ani w to, co widział, ani tym bardziej w to, co słyszał. To omamy, zwidy? Joanna chciała tego, co on. Była najwyraźniej gotowa zostawić Śródmieście. Porzucić je dla życia pod Warszawą. To brzmiało niczym żart, kpina, kabaret. Był zdumiony. Nie mieściło mu się w głowie, że żona, ot tak porzuci SWOJE ukochane Centrum dowodzenia, jak zwykła mawiać o ich wspólnym mieszkaniu, w samym sercu Warszawy.
Na zawsze razem (cz. 69)
Miała mieszane uczucia. Z jednej strony nawet się cieszyła, że Igor wraca do domu, z drugiej miała poważne wątpliwości co do tego, czy ta próba ogniowa wyjdzie im obojgu na dobre. A co jeśli pękną, nie dadzą rady, zawiodą dziewczynki i samych siebie?
You May Also Like
Na zawsze razem (cz.68)
Zrobił to. Odważył się. Skoczył na głęboką wodę pierwszy raz w życiu kalkulując. Robiąc dokładny bilans zysków i strat. Nigdy wcześniej nie poświęcał nadmiernej uwagi rzeczom dziejącym się poza stołem chirurgicznym. Tam, zawsze był precyzyjny i uważny. Na co dzień było inaczej. Do tej pory zdarzało mu się podejmować decyzje, które weryfikowało dopiero życie.
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 67A)
Mieli podobne oczekiwania. Oboje pragnęli odwilży w relacjach, oczyszczania atmosfery, spokoju, harmonii i czasu dla rodziny. Postanowili dać sobie jeszcze jedną szansę mimo, że kosztowało ich to sporo. Ona rezygnowała z nadziei na związek z kimś, kto rozumiał ją bez słów, on planował porzucić romanse i poświęcić się sprawom domu. Czy po tylu latach na rozpędzonej karuzeli byli jeszcze w stanie zmienić aż tyle? Czy to miało prawo się udać?
You May Also Like
Na zawsze razem (cz.67)
Serce i rozum – czyli dwoje na huśtawce zbudowanej przez emocje. Gdyby tak udało się znaleźć kompromis między jednym, a drugim, jednak nic z tego. Nie w tym przypadku. Joanna doszła do ściany. Serce wskazywało na Pawła, rozum na Igora. Prześladowało ją jeszcze poczucie obowiązku, odpowiedzialność i pragnienie szczęścia dla córek. Czuła, że znowu musi zrezygnować z siebie, poświęcić swoje dobro dla dobra bliskich…










