W poprzednim odcinku Anna zdała sobie sprawę, że jeśli znajdzie się Ingrid- jej marzenia o założeniu z Arnoldem rodziny, mogą stanąć pod znakiem zapytania. Marzyła, by to całe szaleństwo wreszcie się skończyło. By nastał spokój i wróciła nadzieja na lepsze jutro.
Arnold i Spółka (cz. 61)
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 43)
Liczył naiwnie, że to małżeństwo da się uratować bez tak wielkich wygibasów. Wierzył w jej wielkie uczucie choć ostatnimi czasy ta wiara odrobinę straciła na wyrazistości. To, co się wydarzyło zachwiało całym jego światem. Dostał w twarz. Zamordowano jego dumę. Zmieszano z błotem jego męskość.
Arnold i Spółka (cz. 60)
W poprzedniej części Anna odczytała kolejny list w niebieskiej kopercie i postanowiła zrobić wreszcie porządek z człowiekiem, który od dłuższego czasu usiłował zburzyć jej świat. Dostała od niego też „niespodziankę” w postaci obrączki ślubnej, które, jak sądziła nasza farmaceutka, należał do poprzedniej żony Arnolda. A właściwie chyba do obecnej? Arnold przecież nie miał rozwodu…
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 59)
W poprzedniej części znowu wszystko się jeszcze bardziej zamotało. Nieoczekiwanie Anna odnalazła kolejną niebieską kopertę. To nie było miłe zaskoczenie. Wprost przeciwnie…
Arnold i Spółka (cz. 57)
W poprzedniej części Anna została uratowana przez firmę ochroniarską, która przyjechała niespodziewanie w ostatnim momencie (tylko kto ją wezwał?). Dyszący złoczyńca wyskoczył przez sypialniane okno i uciekł na swoim motorze gdzie pieprz rośnie (albo gdzie indziej -kto go tam wie). Razem z nim zniknął Arnold i suczydło. Anna gorączkowo zaczęła ukochanego szukać. Ponieważ słyszała jakieś stukoty w piwnicy postanowiła otworzyć mosiężne zamki i zobaczyć co tam się dzieje.
Arnold i Spółka (cz. 58)
W poprzedniej części Anna szukając Arnolda znalazła kawałek jego przeszłości. Odkryła też w sobie całkiem nieznane uczucie lęku przed utratą tej miłości. Obawiała się, że gdyby, jakimś cudem, komuś udało się znaleźć pierwszą żonę jej przyszłego męża – mogłaby znowu zostać sama…
Arnold i Spółka (cz. 56)
W poprzedniej części Anna walczyła ze sobą i poznawała różne odcienie lęku. Nawet nie przypuszczała, że kiedykolwiek stanie twarzą w twarz z sytuacją bezpośrednio zagrażającej jej życiu. Była przerażona i roztrzęsiona, ale zdecydowała się walczyć. Nie znosiła przegrywać. Tym razem też miała wygrać. Tak postanowiła.
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 42)
Sytuacja wymknęła się spod kontroli. Całkowicie. Wyglądało, że wszystko powoli zmierza ku Happy Endowi tymczasem los zagmatwał tę historię jeszcze bardziej. Jakby chciał na siłę namieszać w jej, i tak skomplikowanym, życiu.
You May Also Like
Kiedy na Twojej drodze staje miłość (cz. 37)
Tęsknota, oczekiwanie, niepokój. Zdawać by się mogło, że miłość to tylko fajne, ciepłe i kolorowe emocje. Tymczasem uczucie niosło ze sobą powiew niepewności i nutkę nostalgii. Czekałem niecierpliwie na to spotkanie – obawiając się tego, co może mnie spotkać…
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 54)
W poprzedniej części Anna mierzyła się ze swoim lękiem. Czuła, że poziom strachu, który osiągnęła przerósł ją, przejął nad nią kontrolę. Postanowiła poważnie porozmawiać z Arnoldem i wypytać go, o bolesną przeszłość, która zdawała się coraz bardziej zazębiać z teraźniejszością…










