Nigdy nie wierzyłam, że można kochać tylko raz. Tak jak i nigdy nie przypuszczałam, że przez głupotę i chore ambicje można stracić aż tyle…
Bo kocha się tylko raz!
Arnold i Spółka (część 1)
Przyjaciółka zawsze mówiła mi, że życie lubi płatać figle. Szczerze? Nie wierzyłam jej, bo i czemu bym miała. W moim życiu brakowało, magii i romantycznych zachodów słońca. Od kiedy skończyłam farmację pracowałam w aptece wydając dziennie setki leków ludziom, którzy w czary wierzyli. Wydawało im się, że jak łykną jakąś kapsułkę ich samopoczucie poszybuje w górę jak ptak… Ja wiedziałam, że nic tak nie działa. Nic, a z pewnością nie życie.
You May Also Like
Arnold i Spółka (część 3)
W poprzednich częściach niezwykle poukładana farmaceutka, za sprawą zakatarzonego klienta, zaraziła się bałaganem wewnętrznym. Fascynacja tajemniczym Arnoldem pchnęła ją do zatajenia (i chwilowego przywłaszczenia) cennego znaleziska. Na własną rękę postanawia wytropić szczęśliwego pechowca, który zgubił w aptece portfel. Sprawa nie jest jednak wcale taka prosta.
You May Also Like
Arnold i Spółka (część 2)
W części pierwszej w monotonne życie pracowitej farmaceutki wkrada się niespodziewane zamieszanie płci męskiej. Co dzieje się dalej?…
You May Also Like
Arnold i Spółka (część 4)
W poprzednich częściach coraz bardziej nierozsądna farmaceutka, która zadurzyła się w zakatarzonym kliencie zaczyna być na bakier z prawem. Znalazłszy porfel niejakiego Arnolda (który niespodziewanie wpadł jej w oko) – zamiast zwrócić go – postanawia złamać reguły uczciwego świata.
Moja matka KRÓLOWA ŚNIEGU
Czy wiesz jak czuje się dziecko, którego matka zajęta jest głównie sobą? Na którą nigdy nie można liczyć, a zamiast wsparcia obdarza cię krytyką i niechęcią? Czy wiesz…
Przecież nie da się kochać kogoś na zawołanie!
Zostawił mnie dla żony znajomego. Naszej rówieśnicy. Zadbanej, wyfiokowanej i zawsze zabawnej. Ja byłam zbyt przykurzona, zbyt nudna, nazbyt przewidywalna. Zero szaleństwa. Tylko praca, dom i książki. Minęło mu. Przeszło. Przed rozstaniem usłyszałam tylko, że przecież nie da się kogoś kochać na zawołanie. Do miłości nie można się zmusić…







