Dzwoniła do Igora, ale on nie odbierał telefonu. Raz, drugi, trzeci. Zdołała się nawet całkiem solidnie nakręcić. Wyobraźnia pracowała jej na pełnych obrotach. Coś się musiało stać. Wybrała numer starszej córki jednak mogła pogadać tylko z automatyczną sekretarką. Pobiegła do samochodu i z piskiem opon ruszyła w stronę domu.
Na zawsze razem (cz. 33)
Na zawsze razem (cz. 32)
Wściekła się. Poczuła się oszukana i zdradzona. Wyszła. Nawet nie chciała posłuchać tego, co dziewczynki miały do powiedzenia. Zachowała się jak niespełna rozumu, zbuntowana nastolatka. Był zirytowany, ale czuł coś na kształt drobnej satysfakcyjki. Po jej wyjściu wysłuchał tego, co córki chciały z siebie wyrzucić.
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 41)
W poprzedniej części Anna zaczęła robić generalne porządki w swoim życiu i właśnie chciała postawić kropkę nad i. Napisała wypowiedzenie, zdecydowała się zrobić badania, bo szykowała się do kosmicznych zmian – i uzbrojona po zęby w uśmiech wsiadła do samochodu żeby zapiąć wszystko na ostatni guzik. Dzień był słoneczny, droga pusta i malownicza – wśród drzew. Nagle urwał jej się film. Wszystko zniknęło.
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 31)
Znowu puściły jej nerwy. Nie mogła uwierzyć, że on naprawdę mógł się posunąć do takiego zachowania. Oskarżył ją, przy dziewczynkach, że blokuje fantastyczną przygodę właściwie dla zasady i własnej wygody. Kaprysu. Naopowiadał jakiś farmazonów i stworzył wizję raju, a potem kazał decydować. Głosować jak w wyborach. Pełna demokracja. Naprawdę?! To był cios poniżej pasa!
Arnold i Spółka (cz. 40)
W poprzedniej części Anna uświadomiła sobie, że wreszcie, bez cienia wątpliwości, odnalazła szczęście. Poczuła, że właśnie jest we właściwym miejscu i z właściwym człowiekiem na dodatek pogodzona i zaprzyjaźniona ze sobą!
Arnold i Spółka (cz. 39)
W poprzedniej części Anna zabrała się za wicie gniazdka czyli szukanie domu, który byłby spełnieniem ich marzeń. Podjęła także nieoczekiwaną decyzję o rezygnacji z pracy i postanowiła wreszcie skupić się na sobie. I wtedy właśnie przypomniało jej się, że przecież Arnold był w posiadaniu, nieotwartych jak dotąd, niebieskich kopert. Postanowiła je odnaleźć!
Arnold i Spółka (cz. 38)
W poprzedniej części Anna całkowicie otworzyła się przed Arnoldem. Wyznała mu swoje najskrytsze marzenia i … usłyszała, że od tego momentu jej marzenia są także jego pragnieniami. Zrobiło się słodko, cukierkowo i uroczo. Duszny zapach róży, koronki, muśliny i wata cukrowa!
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 34)
Dzwonił do niej wielokrotnie. Chciał za wszystko przeprosić. Córki uświadomiły mu, że jego zachowanie nie zawsze było eleganckie i właściwe. Było mu żal tego małżeństwa, było mu żal dziewczynek, wspólnych lat i wszystkiego tego, co kiedyś ich łączyło. Postanowił za wszelka cenę wszystko naprawić, ale ona… nie odbierała.
Continue Reading…
Na zawsze razem (cz. 28)
Jasne, że napije się z nią kawy. Czemu nie? Tym pytaniem całkowicie zbiła go z tropu. To pytanie było albo jak zimny prysznic, albo jak jasny promień słońca przerywający burze. Nie mógł się zdecydować, co ma myśleć. Jak rozumieć te jej kontrowersyjne wywody w połączeniu z lukrowanym uśmiechem i propozycją wspólnego spędzenia poranka? Tak, była kobietą… Typową. Bez dwóch zdań!
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 37)
W poprzedniej części Anna celebrowała poranek napawając się swoim szczęściem. Wspominała lata durne i chmurne, kiedy nie akceptowała siebie i z radością patrzyła na to, jak jej dobrze ze sobą teraz. Napawała się samoakceptacją, którą po latach znalazła dzięki Arnoldowi…










