Liczył naiwnie, że to małżeństwo da się uratować bez tak wielkich wygibasów. Wierzył w jej wielkie uczucie choć ostatnimi czasy ta wiara odrobinę straciła na wyrazistości. To, co się wydarzyło zachwiało całym jego światem. Dostał w twarz. Zamordowano jego dumę. Zmieszano z błotem jego męskość.
Na zawsze razem (cz. 43)
Arnold i Spółka (cz. 60)
W poprzedniej części Anna odczytała kolejny list w niebieskiej kopercie i postanowiła zrobić wreszcie porządek z człowiekiem, który od dłuższego czasu usiłował zburzyć jej świat. Dostała od niego też „niespodziankę” w postaci obrączki ślubnej, które, jak sądziła nasza farmaceutka, należał do poprzedniej żony Arnolda. A właściwie chyba do obecnej? Arnold przecież nie miał rozwodu…
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 59)
W poprzedniej części znowu wszystko się jeszcze bardziej zamotało. Nieoczekiwanie Anna odnalazła kolejną niebieską kopertę. To nie było miłe zaskoczenie. Wprost przeciwnie…
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 57)
W poprzedniej części Anna została uratowana przez firmę ochroniarską, która przyjechała niespodziewanie w ostatnim momencie (tylko kto ją wezwał?). Dyszący złoczyńca wyskoczył przez sypialniane okno i uciekł na swoim motorze gdzie pieprz rośnie (albo gdzie indziej -kto go tam wie). Razem z nim zniknął Arnold i suczydło. Anna gorączkowo zaczęła ukochanego szukać. Ponieważ słyszała jakieś stukoty w piwnicy postanowiła otworzyć mosiężne zamki i zobaczyć co tam się dzieje.
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 58)
W poprzedniej części Anna szukając Arnolda znalazła kawałek jego przeszłości. Odkryła też w sobie całkiem nieznane uczucie lęku przed utratą tej miłości. Obawiała się, że gdyby, jakimś cudem, komuś udało się znaleźć pierwszą żonę jej przyszłego męża – mogłaby znowu zostać sama…
Kiedy na Twojej drodze staje miłość (cz. 37)
Tęsknota, oczekiwanie, niepokój. Zdawać by się mogło, że miłość to tylko fajne, ciepłe i kolorowe emocje. Tymczasem uczucie niosło ze sobą powiew niepewności i nutkę nostalgii. Czekałem niecierpliwie na to spotkanie – obawiając się tego, co może mnie spotkać…
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 53)
Anna zdała sobie sprawę z tego jak wiele szczęścia spotkało ją w ostatnich miesiącach. Uświadomiła sobie również, że za każdy uśmiech, szczęście i radość przyszło jej już zapłacić. Słono. Ta seria niewyjaśnionych wypadków i dziwnych pechów zaczynała przekraczać już punkt alarmowy!
Arnold i Spółka (cz. 38)
W poprzedniej części Anna całkowicie otworzyła się przed Arnoldem. Wyznała mu swoje najskrytsze marzenia i … usłyszała, że od tego momentu jej marzenia są także jego pragnieniami. Zrobiło się słodko, cukierkowo i uroczo. Duszny zapach róży, koronki, muśliny i wata cukrowa!
Arnold i Spółka (cz. 37)
W poprzedniej części Anna celebrowała poranek napawając się swoim szczęściem. Wspominała lata durne i chmurne, kiedy nie akceptowała siebie i z radością patrzyła na to, jak jej dobrze ze sobą teraz. Napawała się samoakceptacją, którą po latach znalazła dzięki Arnoldowi…
Arnold i Spółka (cz. 36)
W poprzedniej części Anna znowu poczuła się jak wamp. Dzięki Arnoldowi i atencji z jaka ją traktował nabrała pewności siebie i wiary, że jest wyjątkową kobietą skoro TAKI mężczyzna się nią zainteresował i marzy o stworzeniu z nią rodziny. Bo, jak się okazało, Arnold marzył o tym bardziej niż o czymkolwiek innym…










