Co ona sobie myślała, co wyobrażała? Najpierw nie panuje nad swoimi emocjami, publicznie go upokarza i ośmiesza wrzeszcząc i wychodząc z knajpy, a potem wraca podpita w środku nocy i czuje się wyraźnie dotknięta kiedy puszczają mu nerwy. Wszystko stanęło na głowie, ale on to wyprostuje. Był tego bardziej niż pewien!
Na zawsze razem (cz. 12)
You May Also Like
Kiedy na Twojej drodze staje miłość! (cz.2)
Odprowadziłem Julię do domu. Odprowadziłem, to niewłaściwe słowo. Odwiozłem ją na ten jej koniec świata szybką kolejką miejską. Potem odstawiłem pod bramę i kiedy właśnie planowałem wracać zza drzwi ogromnego domu wychyliła się niezwykle elegancka kobieta, która tonem życzliwym, choć nieznoszącym sprzeciwu, zaprosiła Julie i mnie na kolację.
Arnold i Spółka (cz. 18)
W poprzedniej części Anna przeżywała chwile grozy, momenty dzikiej zazdrości i piekielnej frustracji. Zdawało jej się już nawet , że z Arnoldem wszystko skończone na dobre!
You May Also Like
Na zawsze razem (cz.11)
Kiedy wypowiedziała swoje imię drzwi szybko się otworzyły wchłaniając ją w inną czasoprzestrzeń. Wsiadła do ciasnej, eleganckiej windy, która mogła pomieścić maksimum dwie osoby bez bagażu. Ona jednak taszczyła bagaż. Zajął prawie całą przestrzeń Był ciężki…
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 17)
W poprzedniej części Anna poczuła się rozczarowana nagłym zniknięciem Arnolda i formą w jakiej ją o tym poinformował -smsem… Potem umówiła się z przyjaciółką, która zapadła się pod ziemię i nie dotarła na spotkanie.
Na zawsze razem (cz. 10)
Stało się to czego obawiał się najbardziej. Jego żona straciła panowanie nad sobą i wyszła usłyszawszy o planowanym za dwanaście tygodni wyjeździe. Nie chciała nawet poznac szczegółów. Nie dała mu nawet dojść do słowa.
Arnold i Spółka (cz. 16)
W poprzedniej części Anna kolejny raz dostała palpitacji serca. Arnold ponownie złamał wszystkie możliwe schematy i zachował się… zaskakująco! Do pieca dołożyła jeszcze sąsiadka…
Arnold i Spółka (cz. 15)
W poprzedniej części Arnold zjawił się u Anny nieproszony. Wprowadził straszny zamęt w życie poukładanej farmaceutki. Wywrócił je do góry nogami. Przemeblował…
Na zawsze razem (cz. 9)
Nie była pewna czy oby na pewno usłyszała to, co powiedział. Jak w ogóle mógł? Jakim prawem znowu stawia ją przed faktem dokonanym? Dlaczego niczego z nią nie ustalił, nie zaplanował, nie uzgodnił. Tym razem tupnie nogą. O, nie! Skończyły się czasy kiedy będzie jej odgórnie narzucał swoją wolę!
Arnold i Spółka (cz. 14)
W poprzedniej części zrezygnowana aptekarka postanowiła nabrać dystansu do rzeczywistości i trochę odpocząć. Niespodziewanie przyszedł jej z pomocą właściciel apteki – magister Kowalski proponując urlop.










