W poprzedniej części Anna wróciła do Warszawy jednak do domu się nie dostała, bo w piwnicy szalały dwa żywioły – pożar i dzielni strażacy usiłujący ratować sytuację. Odwiedziła więc przyjaciółkę, wysłuchała lamentów na życie i świat i nie wygadawszy się nic, a nic, na dodatek zmęczona dotarła do mieszkania chwile przed północą.
Continue Reading…
Arnold i Spółka (cz. 22)
Na zawsze razem (cz. 16)
Te kilka chwil relaksu było mu potrzebne żeby odzyskać trzeźwy ogląd sytuacji. Na spokojnie zastanowić się czego tak naprawdę chce, po co mu była cała ta Szwecja, skąd wziął się ten konflikt i czy zamierza dalej go wzniecać czy może przygasi go nieco, podleje zimną wodą…
You May Also Like
Kiedy na Twojej drodze staje miłość! (cz. 4)
Zamurowało mnie. Zupełnie nie wiedziałem co zrobić, jak się zachować. Stanąłem jak wryty. Zatrzymany w biegu. I wtedy Ona odwróciła się w moją stronę…
Na zawsze razem (cz. 15)
I wtedy właśnie zadzwonił telefon. Tak wyczekiwany, upragniony. Ruchem ręki pokazała dziewczynkom żeby nie odbierały. Miała nadzieję, że Igor się nagra. Chciała jedynie wiedzieć, że żyje. W tej chwili właściwie nic więcej jej nie obchodziło.
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz.21)
W poprzedniej części Anna odnalazła siebie, zrozumiała na czym tak naprawdę zawsze jej zależało, odetchnęła pełna piersią i wypełniona wiarą, nadzieją i miłością wróciła do domu. No, prawie wróciła…
Arnold i Spółka (cz. 20)
W poprzedniej części Anna uświadomiła sobie, że nie chce dłużej być starą panną fotografowaną jedynie w towarzystwie suczydła. Pragnęła ułożyć sobie życie u boku Arnolda i wreszcie przestać wariować. Łatwo powiedzieć…
Na zawsze razem (cz. 14)
Tego było już za wiele. Za dużo nerwów, za dużo nieporozumień, wreszcie za dużo niezadowolenia i rozczarowań jak na tak krótką chwilę. Kiedy wyszedł z mieszkania wreszcie poczuł ulgę. Wszystko zostawił za sobą. Drzwi trzasnęły, potwierdzając, że właśnie oderwał się od miejsca w którym kiedyś był tak szczęśliwy. Głośno odetchnął.
You May Also Like
Kiedy na Twojej drodze staje miłość! (cz. 3)
Piątek był ciężki. Byłem wściekły, roboty było mnóstwo bo klientela dopisywała od rana. Na dodatek matka zrobiła mi dziką awanturę, że nie wróciłem na noc i nawet nie wysłałem smsa. Julka dzwoniła trzykrotnie.
Na zawsze razem (cz. 13)
Jaką kontrolę ma człowiek nad własnymi snami? Czy rzeczywiście potrafią podpowiedzieć rozwiązanie problemu, bywają prorocze? A może to tylko szarpanina mózgu z silnymi emocjami? Rozgrywka na wyższym szczeblu podświadomości? Wycierając resztki kawy ze śnieżnobiałej ściany zastanawiała się co takiego powiedziała przez sen, że on postanowił zdekompletować jej ulubiony serwis i pobrudzić ścianę. Była zdenerwowana, niewyspana i na dodatek miała lekkiego kaca. Z każą chwilą było coraz gorzej.
Arnold i Spółka (cz. 19)
W poprzedniej części Anna zorientowała się (kolejny raz?), że przez umizgi Arnoldzie straciła nie tylko głowę, ale także pamięć. Po niepokojących telefonach od mamy wyruszyła w podróż do rodziców. Była na siebie bardziej niż zła!










